Znasz ten stan?
Grafoman powiedzą jedni, geniusz - inni. Pierwszy raz coś takiego napisałem, jestem ciekawy opinii.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Znasz ten stan?
Jest trzecia w nocy. Kolejna noc, już dziesiąta, podczas której nie możesz normalnie zasnąć. Natłok myśli. Natłok TYCH myśli. Myśli, które bardzo chcesz przelać na papier, utrwalić gdzieś głównie po to, żeby ulżyć swojej głowie. Ale także ku przestrodze. Jednak nie możesz tego zrobić, bo twoje zmęczenie jest zbyt duże.
Chcesz coś napisać. Balladę, hymn, sonet, fraszkę – nieważne. Byle tylko coś napisać. Jednak nie możesz tego zrobić, ponieważ myśli, które krążą ci po głowie, nie chcą ułożyć się w sensowne zdania. Starasz się jak tylko możesz, lecz widzisz tylko poszczególne cegiełki, które w żaden sposób nie chcą stworzyć muru.
Doskwiera ci to, bo czujesz, że taka sytuacja może się szybko nie powtórzyć. Ten specyficzny stan ducha, podczas którego czujesz i myślisz inaczej. Patrzysz z daleka na siebie, swoje otoczenie, swoją wiedzę, swoje życie. Patrzysz i nie wierzysz. Czy ten nędzny ktoś to naprawdę ja? Czy ja naprawdę jestem tak zgorzkniały? Na to wygląda.
Znasz ten stan?
Jesteś w kwiecie wieku, a czujesz się bardzo stary. Jesteś na początku dorosłej drogi swojego życia, a wydaje ci się, że zaznałeś i widziałeś już wszystko. I nie potrzebujesz niczego więcej. Te myśli od dawna krążyły ci po głowie, jednak potrafiłeś skutecznie je zagłuszyć. Teraz jest inaczej, zmęczenie osłabia wszystkie blokady.
Znasz ten stan?
Po co tu jesteś? Czego od ciebie oczekują? Dlaczego odpowiadając na te pytania widzisz tylko tak banalne rzeczy jak wyrzucenie śmieci, zrobienie zakupów, pójście do pracy. Gdzie miejsce na uczucia? Gdzie w ogóle są uczucia i co to za uczucia, o ile uczuciami są? Czy brak chęci na analizowanie tego, czego dusza potrzebuje jest uczuciem? Czy tylko pustką? Czy pustka jest uczuciem? Chyba nie.
Jeszcze kilka dni temu było zupełnie inaczej. Żyłeś swoim życiem, znałeś swoje miejsce, wiedziałeś co masz robić. Byłeś wbity w schemat, zaszufladkowany. Wszystko wydawało się takie proste. Nawet te trudne rzeczy. Proste, bo nieskomplikowane. Wiedziałeś jak pozbyć się śmieci, kupić żarcie albo zdobyć trochę grosza. Potrzeba – schemat jej zaspokojenia – reakcja – wynik. Proste.
Dlaczego wszystko musiało się zmienić? Dlaczego te rzeczy przestały mieć znaczenie? Dlaczego potrzeby, które zaczynasz mieć nie znajdują schematu ich zaspokojenia? Nagle zauważasz, że życie nie jest proste. Że dotąd tylko trwałeś, przeżywałeś kolejne dni. Życie to coś o wiele więcej. Myślenie boli.
Znasz ten stan?
Widzisz, że wszystko co dotąd było nie miało większego sensu. Chwile spędzone z przyjaciółmi, spotkane dziewczyny, obejrzane filmy czy przeczytane książki. Co z tego, że podczas jednej imprezy całowałeś się z dwiema różnymi dziewczynami? Co z tego, że trzy inne…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil przemek002
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…