Wróć do katalogu

Żółty kwiat

Bo to taki poemat był o cierpieniu.

Przysiadalny, opublikowano , 3 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Palce ma czarne od żółtego kwiatu. Wie, że z chwilą otworzenia listu może skosztować czarnej polewki. Ładnie zaokrąglone litery, które w wyniku połączenia przedstawiają jego imię i nazwisko zachęcają do zbadania jego zawartości. Lecz on jeszcze nie chce, wstrzymuje ten moment najdłużej jak tylko może, strach wypełnia mu umysł równie skutecznie co pluszowy materiał misia. Jego każda część ciała jest dokładnie wypchana obawą. A ten list pachnie, perfumy rozchodzą się z intensywnością parzonej mięty. Niedługo będzie musiał zrobić małe nacięcie, tylko przedtem zdezynfekuje dłonie, przemieni się na moment w chirurga. Trzyma w swoich rękach połowę swojego przyszłego życia. Informacje mogące spustoszyć spokój, zabrzmieć jak wyrok. Pociera oczy, usilnie się szczypie, nic to nie zmienia. Nie wybudza się ze snu. Rzeczywistość grozi przeistoczeniem się w śnieżną lawinę. Rozcina. Robi to najdelikatniej jak potrafi, z pietyzmem, jakby był to list od samego stwórcy wszystkiego co widzialne i niewidzialne. Czyta. Ktoś wypycha mu nogi watą i pcha w przepaść. Siada na rozchybotanym fotelu. Niebo spowijają burzowe chmury, jasność walczy z ciemnością. Z każdą minutą coraz bardziej niemiłosiernie robi się czerwono. Deszcz krwi uderza o szyby. – Byłam rozproszona, bo trwał świat, w potrzasku, uwięziona jak ten długo zamknięty w klatce ptak, który…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych