Brednie
jarkonika ja tylko za ścianą jestem w stanie stać w niepewności jutra bo czy będę żył za chwilę już teraz chcąc umrzeć czy będe żył za chwile wciąż trwając w tej niepewności zerzynam z mickiewicza bo dobry był poeta ja poetą staram się być jak idiota wpasowuje sie w fałszywe schematy sam siebie zabijam, trwam w głupiej miłości kochając się w tej mojej znów niepewności...