Anielska Wioska,rozdział III
Literatka-Więc mówisz,że to by pomogło?-zapytał Marcel,a jego przyjaciel aż przestraszył się jego chytrych oczu.
Profil autora · czytelnia
Wybrane teksty
Przyjaźń · 4 min
-Więc mówisz,że to by pomogło?-zapytał Marcel,a jego przyjaciel aż przestraszył się jego chytrych oczu.
4,0Przyjaźń · 3 min
Wioska leżała nad małym strumykiem,który z lotu ptaka wyglądał jak cienka,błękitna nić.Gabriel zatrzymał się przed drzwiami największej chatki i zapukał do drzwi.Otworzył mu drobniutki starzec z siwą brodą,który nawet nie próbował ukryć swego zdziwienia tą niespodziewaną wizytą.
4,0Mitologia · 2 min
Kiedyś,gdy jeszcze Ziemia nie nosiła blizn zadanych przez człowieka królowała natura.Nienaruszone dzicze pełne były zwierzyny,a woda czysta jak łzy anioła.Delikatne kwiaty o śnieżnobiałych płatkach nieśmiało wychylały się w stronę słońca,a motyle delikatnie spijały nektar.Pośrodku całego raju siedział Archanioł Gabriel,medytując.Sprawiał wrażenie,jakby lekko unosił się w powietrzu.Jego masywna postać nie wzbudzała w nikim grozy,lecz wszystkie żywe istoty czuły do niego respekt.Białe,postrzępione skrzydła co chwilę zahaczały o gałęzie drzew,które rosły tu w nienaturalnych ilościach.Sandały wiązane rzemykami tylko czasami ochraniały jego stopy.Zazwyczaj chodził boso po soczyście zielonej trawie zostawiając za sobą ślady porannego słońca.Tego dnia,podczas gdy delektował się zapachem lawendy rosnącej na wzgórzu, poczuł…
3,0