Mam dość tej popierdolonej roboty, kurwa mać było jebnąć to wszystko w pizdu i wyjechać z Tomem do Irlandii, a tak siedzę tu i oram jak wół, 12 godzin w robocie, pakując żarcie dla zwierząt…kurwa jak patrzę na skład to psy jedzą lepiej ode mnie…..
Gdy Piotr usiadł do swojego laptopa tego ranka, by jak każdego innego od ponad 3 miesięcy pisać kolejne rozdziały swojej autobiografii,- poprawiać- je, dokładając kolejne elementy ze zdarzeń, które opisał, a o których szczegółach przypominał sobie dopiero potem, pomyślał, że to przecież nie wielkie ma już teraz znaczenia, nie ważne czy opisze swoje wyprawy i doświadczenia z nimi związane, czy opisze jak zaparło mu dech na widok Jeziora Królewskiego, czy to, co czuł po przeczytaniu swojej ulubionej książki, albo jakie potworne emocje były w nim, gdy mając 4 lata ujrzał martwego kotka, ze zmiażdżoną czaszką.