Nie ważne ile wykwintnych restauracji z najwyższej półki powstałoby w Zielonej Górze, cała śmietanka mieszkańców miasta bez wątpienia pozostałaby wierna jednemu lokalowi.
Dzień chylił się ku końcowi, Słońce powoli kończyło swą wędrówkę po niebie, by schować się za horyzontem, wiewiórki i inne zwierzęta leśne i nie tylko szły spać i ogólnie mówiąc noc powoli zapadała.