|02| "Odpowiedź"
Data:15.07.2015r.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Westchnąłem. - Jesteś już u mnie miesiąc i jeszcze nic mi nie powiedziałeś! – Krzyknął przez drzwi. - Słyszę cię nie musisz krzyczeć, daj mi się umyć – odpowiedziałem. Po 2 godzinach wyszedłem ubrany z łazienki i usiadłem do stołu, gdzie czekał na mnie Przemek. - Wiesz, że to wszystko będzie na twój rachunek? – powiedział – Ja za to nie będę płacił. - Dobrze, dobrze – odpowiedziałem nie przejmując się – Minął miesiąc od przyjścia do ciebie, musiałem poczekać, ponieważ byłeś obserwowany, ale to jest na razie nie ważne. Zadawaj pytania a ja będę na nie odpowiadać. – - Po co przyjechałeś? – - Hm... Chciałem cię ostrzec przed tym byś dalej nie próbował się włamać. – - Dlaczego miałbym przestać? – - Ponieważ dużo ważnych osób nie chce by ludność dowiedziała się o tym co się dzieje po za Polską i zrobią wszystko, że by nie dopuścić do tego. - - Chuj mnie to obchodzi. – - Kinga mogłabyś wyjść z pokoju? - Popatrzyła na Przemka pytająco, a on wskazał ruchem głowy by wyszła. - No cóż, chciałem tylko by cię nie zabili i też z innych powodów, których ci nie mogę wyjaśnić. – - Może lepiej żebym zginął? Nie przestane próbować... obiecałem komuś. Nie myślałem o życiu, po prostu wydawało mi się jak sceny z filmu. Zaplanowane i nic nie musze robić. Aż do tamtego dnia gdy wszystko się zmieniło. Złożyłem dwie obietnice, jednej nie dotrzymałem gdy ona umierała. Tyle płakałem... Zamykałem oczy lecz rzeczywistość była niezmienna. Wtedy obiecałem sobie dotrzymać drugiej obietnicy. - - Człowiek rozsądny liczy na siebie, a naiwny ufa obietnicom. – odpowiedziałem beznamiętnie – Nie musisz się włamywać, ja ci mogę opowiedzieć co się dzieje, za murami i w innych państwach, które przetrwały. – Przemek wstał z krzesła i jąkając się powiedział. - Skąd.. wiesz co się dzieje? – - Usiądź i uspokój się. – Powiedziałem. Po chwili zrezygnowany odpowiedział. - Opowiadaj. – - No dobrze... Od czego tutaj zacząć... aha. Nasz kraj jest otoczony murem, ale nie tylko. Nad murem jest jak na nasze czasy mocna przezroczysta osłona, która ochrania nas od powietrza z zewnątrz. Dlaczego? Ponieważ wirus się przedostaje przez powietrze.
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil kazuro10
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…