10 kolejnych powodów
Opowiadanie o kimś i dla kogoś, kto znaczył dużo i został miłym wspomnieniem i świetnym kumplem.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Jak on spokojnie śpi. Już od dwóch godzin obserwuję go, jak leży i tak regularnie oddycha. Wdech, wydech, wdech... Kiedy wróciłam już spał, zupełnie jakgdyby trzy godziny wcześniej nic się nie stało. Zupełnie jak gdyby nie wykrzyczał do mnie tego, co przecież wykrzyczał nie patrząc mi w oczy. Gdyby chociaż w nie patrzył - wtedy bym wiedziała, czy naprawdę tak myśli. A teraz nie wiem. On dalej śpi i nie daje mi żadnej wskazówki. Poruszył się. Z tej perspektywy - z tej jednej jedynej - wygląda niesamowicie brzydko, kiedy tak leży i nie otwiera oczu. Nie uwierzysz, ale ta świadomość sprawia mi frajdę - zawsze tak nieskazitelnie przystojny, z mojego miejsca wygląda paskudnie. W dodatku prawie nie widać ruchów jego klatki piersiowej. Gdybym nie widziała, jak się przed chwilą poruszył, pomyślałabym, że umarł. Tak po prostu. Leży na łóżku, bo nie żyje. Zresztą nawet mówi się, że sen to stan podobny śmierci - organizm zwalnia, wszystko dzieje się wolniej. A gdyby jeszcze wolniej, i wolniej, i wolniej... Nie zależy mi na tym, żeby umarł. Gdybym tego chciała, sama bym mu w tym pomogła. Na stole leży nóż zostawiony tam jeszcze po śniadaniu. Nie udałoby mi się go udusić, bo na pewno by się obudził, a jest ode mnie silniejszy i bez trudu by mi przeszkodził. Ale ja nie chcę, żeby coś złego mu się stało. Ciekawe czy on boi się śmierci? Przecież nie wszyscy się jej boją. Ja na przykład w ogóle. A on? Gdyby się bał, to nie zasypiałby tak spokojnie, jak zawsze to robi. We śnie człowiek jest bezbronny. Teraz, kiedy znowu się poruszył, wygląda jak mały chłopiec. Dziecko. Dzieci mają szczęśliwe sny. Czy jemu też śni się coś dobrego? Po tym
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil apache_rose
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…