14 czerwca
Pierwszy odcinek cyklu. Książka w planach raczej bliższych. Rozmowa w wydawnictwie. Typ pamiętnika wiedźmy. Trochę magii, naturoterapii, wsi, wspomnień o rodzinie, domu rodzinnym. Trochę o zwierzętach, przyrodzie.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Pogoda dzisiaj od rana jest całkiem fajna czyli słońce, sucho i nie za gorąco, mogłam więc zerwać kwiaty koniczyny na kolejną porcję nalewki. Koniczyny jest bardzo dużo i nawet nie widać, że coś było zerwane. Tak sobie myślę, że zrobię jeszcze po parę słoiczków syropu i miodu, bo szkoda tyle dobra zmarnować, ale muszę się spieszyć, gdyż trawa na podwórku wyrosła już prawie na metr i mama się bardzo denerwuje. Pewnie za kilka dni już nie wytrzyma i zamówi sąsiada z kosą do zrobienia z nią porządku. Sami nie kosimy, nie bardzo ma kto, a poza tym nie mamy w tej chwili kosiarki i chyba już nie kupimy ponieważ zwykła się na wysokiej trawie po prostu nie sprawdza, a u nas się kosi rzadko, 3 razy w sezonie. Częściej kosić nie będziemy, bo i po co, ani ja ani mama niziutko koszonych angielskich trawników nie znosimy. Obie lubimy trawę wyższą, z kwiatami polnymi i ziołami, pachnącą, typu łąki i raczej przyzwyczajeń nie zmienimy. Zresztą to by nie miało sensu, by u siebie na posesji trawę krótko ścinać, a za ziołami wędrować daleko od domu po łąkach i ugorach...
A jutro mam zamiar zrobić syrop z kwiatów bzu czarnego, który już w pełni rozkwitł i jeszcze parę dni, a zacznie się sypać. Bez też w tym roku pięknie obrodził z tym, że ja go sporo potrzebuję, robię z niego i nalewki i syropy i dodaję go do dżemów. Całe szczęście, że u koleżanki w ogrodzie też czarny bez rośnie, to mi kwiatów odstąpi...Jutro idę zebrać i może przy okazji usłyszę trochę ploteczek...Przydało by się trochę pobyć z ludźmi, tak na luzie dla przyjemności choćby z tego powodu, że ostatnio prawie z domu nie wychodzę i nikogo nie goszczę u…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil araksol
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…