Wróć do katalogu

A jednak się zdarzyło...

Życie nie jest czarne lub białe, jest pełne odcieni szarości. Zawsze warto kochać.

Marzanna6opublikowano 2 maja 20174 min czytaniajeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

To nigdy nie powinno się zdarzyć. Nigdy kiedyś i nigdy teraz. Jak wojna, o której do dzisiaj opowiadają starzy ludzie i pytają samych siebie: Gdzie był Bóg? Dlaczego na to pozwolił? Przez chore ambicje małego człowieka tyle bólu, cierpienia i śmierci spadło na świat. Ktoś inny wychodząc z kościoła zapyta sąsiadkę z bloku obok: Jak zdrowie? Dlaczego dobry człowiek umiera zostawiając sieroty na świecie a ten pijak z pod sklepu żyje już tyle lat? Tak długo, że wszyscy przekonani są, iż istniał zawsze i zawsze był pijakiem. Co rano budzi się, podnosi z brudnej pościeli i wychodzi z domu jakby śpieszył się do pracy. Zima czy lato zawsze o szóstej piętnaście stojąc pod osiedlowym sklepem przelicza drobniaki i obmyśla plan jak zdobyć brakującą kwotę, aby doświadczyć odrobiny szczęścia. Podobnie oni, otwierając co rano oczy obmyślają, każde osobno jak zdobyć odrobinę szczęścia dla siebie. Zaciskając szczęki ze złości lub powieki z bólu pytają bezgłośnie: Gdzie był Bóg? Jak to możliwe, że stwarzając ich na jedną istotę tak bardzo poplątał ich drogi? Czy zadrwił sobie, czy jest w tym jakiś wyższy niezrozumiały cel? Cel jak najbardziej nieetyczny z ludzkiego a wiec także ich punktu widzenia. Wieczorem, gdy zaspokojeni na chwilę poprzez ukradzione minuty szczęścia, układają plan działania na kolejną kradzież, czują się oszukani. Udają, że nie są świadomi myśli, że przecież to oni oszukali tych, którzy im zaufali. Ona płacze w poduszkę, a on wypija kolejny kieliszek wódki. Czy tak już będzie zawsze? Pytają czasem patrząc sobie w oczy, ale tak naprawdę nie oczekują odpowiedzi. Bo przecież wiedzą, że żadne z nich…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych