Wróć do katalogu

Abonent jest poza zasięgiem

Mikronarracja z podgatunku "religion fiction" z przesłaniem.

rafalsulikovskiopublikowano 16 października 20244 min czytania 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

*** Była druga niedziela wielkanocna w roku 2033. W niewielkiej, podmiejskiej świątyni kapłan w średnim wieku w obecności niewielkiej grupy wiernych przygotowywał się do Podniesienia. Zadzwoniły dzwonki, wierni uklękli. Kapłan powoli, uroczyście i głęboko wypowiadał słowa konsekracji. Nagle przez główne wejście świątyni do wnętrza wbiegło trzech, czarno odzianych mężczyzn. Mieli maski na twarzach, a w rękach rewolwery. Dwóch stanęło po bokach pilnując przerażonych wiernych. Niektórzy nadal klęczeli, chowając się niemal pod ławki, inni wstali, jeszcze inni chcieli uciekać. Kapłan jakby tego wszystkiego nie widział. Przez witraż, ukazujący stworzenie świata, wpłynęły promienie popołudniowego, słabego jeszcze o tej porze roku światła. Rozszczepiły się niczym w pryzmacie na trzymanej wysoko hostii, a kapłan powoli wypowiadał słowa: - ...to jest bowiem Ciało moje, które za was będzie wydane. Jeden z trzech napastników podszedł i poczekał aż ksiądz podniesie się po uklęknięciu. - Wyrzeknij się całej swej wiary, a żyć będziesz! - krzyknął. Kapłan nie reagując na nic, jakby był w lepszym świecie, gdzie cierpienie nie ma już racji bytu, podniósł z kolei złoty, inkrustowany kielich i zaczął wypowiadać kolejne zdania konsekracji: - Bierzcie i pijcie z niego wszyscy... Mężczyzna w czerni ostrzegł po raz drugi: - Ostrzegam po raz drugi, trzeciego nie będzie. Tu i teraz, wobec twoich baranów wyrzeknij się Chrystusa...! A darujemy ci twój bezsensowny żywot wieczny! -...która za was i za wielu będzie wydana na odpuszczenie grzechów. To czyńcie na moją pamiątkę. Kapłan podniósł ku niebu kielich i oczy tak wysoko, jak umiał. Wtedy rozległ się strzał. Kula przebiła korę przedczołową księdza, z której trysnęła krew. W kościele zapanował chaos. Pozostali dwaj wraz z zabójcą strzelając gdzie popadnie, wybiegli ze świątyni. Złoty kielich upadł na patenę z Hostią wraz z krwią z czoła kapłana. Ów leżał już przed ołtarzem oddając Bogu ducha.

(chwila

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych