Wróć do katalogu

Aborcja

Do napisania tego felietonu (?) skłonił mnie artykuł jednego z członków opowiadań.pl, który już teraz wykasował swój tekst... Oto moja odpowiedź, albo przynajmniej odzew do społeczeństwa.

Buka123, opublikowano , 6 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Mój pierwszy, i chyba jak na razie jedyny felieton. Mam nadzieję, że pomoże komuś spojrzeć na tę sprawę w nieco inny sposób.

ABORCJA

Aborcja. To słowo budzi w nas wiele reakcji, często skrajnych. Jednak niemal w każdym z nas ten temat budzi oburzenie. Niektórzy burzą się na polityków, którzy rozprawiają nad kobiecym życiem, skoro powinno należeć do nich. Inni burzą się na kobiety – że zabijają życie poczęte. Jeszcze kolejni burzą się na mężczyzn – skoro to nie ich problem, to jak mogą o tym rozprawiać? Sprawa jest niezwykle trudna do rozważenia. Nie ma jednoznacznej odpowiedzi, czy aborcja powinna być dozwolona, czy nie. Do niedawna wśród polityków toczył się zacięty spór w tej sprawie. Zabronić aborcji? Czy dać wolny wybór kobiecie? Trudno powiedzieć. Z jednej strony, dopóki dziecko znajduje się w ciele kobiety, jest jej częścią, więc powinno dać się jej wolny wybór. Tym bardziej jeśli ciąża pochodzi z gwałtu lub zagraża życiu kobiety. Jednak niektóre kobiety używają aborcji na równym poziomie co antykoncepcji – wielu uważa to za morderstwo. Jak powiedziała żona Romana Giertycha: „Aborcję należy traktować jak morderstwo, a za morderstwo zgodnie z kodeksem karnym grozi w Polsce od 25 lat więzienia do dożywocia. W zakresie uśmiercania nienarodzonych dzieci nie ma sensu tworzyć nowego prawa” (Goniec Polski). Czy jednak tak skrajna opinia sprawdza się w każdym przypadku? Ale dalej, idąc tym tropem: skoro zabijanie nienarodzonych dzieci jest morderstwem, to czy antykoncepcja także? W końcu nie dopuszcza się do połączenia plemnika z komórką jajową, czyli nie daje się im szans na stworzenie zygoty... nowego człowieka. Ale, ale! Idąc dalej. Nieuprawianie seksu też powinno być karane. W końcu kobieta podczas miesiączkowania ‘zabija’ kolejne dziecko, uwalniając komórkę jajową bez szans na zapłodnienie. To jest jedna, jakże skrajna, opinia. Ale, pytam się, czy naprawdę aż tak bardzo skrajna? Może więc warto byłoby zastanowić się nad tym zagadnieniem nieco szerzej? Z drugiej strony, skoro antykoncepcja jest dozwolona, może powinno się wprowadzić pozwolenie na aborcję? W końcu – jak już wydedukowaliśmy kilka linijek wyżej – jedno i drugie sprowadza się do nie urodzenia dziecka. Morderstwo? Ależ skąd. Antykoncepcja. Tak to się nazywa w nowoczesnym, cywilizowanym świecie. Która z tych opinii jest właściwa? Czy w ogóle którąś z nich można uznać za poprawną? Z drugiej jednak strony, co może zrobić kobieta, którą zostawił mężczyzna na wieść, że znajduje się w ciąży? Aborcja – ta myśl pierwsza przychodzi do głowy. Właśnie. A co…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych