Wróć do katalogu

Adam o potędze snów

Adam, Slawista i Adwokat...

Myppa, opublikowano , 4 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Adam, Slawista i Adwokat wybrali się do kina na cykl filmów dotyczących snu. Do rozpoczęcia seansu zostało ponad dwadzieścia minut. Adam postanowił to wykorzystać. Panowie, codziennie w porze wieczornej, mając za sobą ciężki dzień, po przeczytaniu kilkudziesięciu stron znakomitej książki gaszę światło, zasłaniam powiekami zmęczone oczy i przenoszę swój umysł w krajobrazy podświadomości, zmieniam dotychczasową rzeczywistość, czasami smutną, chwilami skomplikowaną, w świat bardzo subiektywny, wewnętrzny, o mechanizmach niesamowicie intensywnych i pełnych odrębności. Wówczas w mej głowie rodzą się sny zarówno fantastyczne, irracjonalne, nie podporządkowane rozumowi, jak i te bardziej zbliżone do realizmu, jednakże nie do końca. One fałszują, zniekształcają rzeczywistość, buntują się przeciwko niej, rządzą się innymi prawami. Dostrzegam w nich pewną siłę. Panowie, uważam, że nasze sny to ukryty potencjał, to ukryta moc drzemiąca w trzewiach naszej duszy. Podobnie jak urzekająca muzyka pozwalają nam na chwilę ukojenia, na zregenerowanie umysłu przedstawiając w sposób doniosły nasze ukryte pragnienia i myśli. Choć bardzo zamglone, tajemnicze i nie do końca zrozumiane, zachęcają do refleksji, niekiedy uszczęśliwiają, czasami irytują i przerażają. Dlatego moim zdaniem, w takim rozumieniu, sny są niezmiernie doniosłe. W momencie kiedy zasypiam podnosi się potężna kurtyna, niczym w teatrze. Teatr jest w tym przypadku moim umysłem. Na scenę wychodzą aktorzy. Jestem uczestnikiem, bądź obserwatorem niesamowitej sztuki dotyczącej mojego życia. Stoję na scenie z pozostałymi i odgrywam to co wydarzyło się w ciągu dnia, bądź to co miało miejsce w przeszłości. Ponownie przeżywam własne emocje i doświadczenia. Co noc powstaje inny scenariusz. Niestety w ostatnim tygodniu nic mi się nie przyśniło. Chodziłem przygnębiony, byłem nieco załamany, czułem głód. Przełom nastąpił wczorajszej nocy. Zostałem nakarmiony snem, po…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych