Wróć do katalogu

Alicja - scenariusz komiksu

Scenariusz komiksu. Jeżeli czyta to jakiś zainteresowany rysownik, proszę o kontakt >[e-mail]<.

Radek123, opublikowano , 10 min czytania, 4,5 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Radosław Tomala

Kadr 1: Panel panoramiczny (na całą szerokość strony). Pokój w jednym z warszawskich bloków. Widok na łóżko i na leżącego na nim dwudziestokilkuletniego mężczyznę. Szatyn, włosy krótkie, postawione na żel. Ubrany w dżinsy i letnią koszulę z rozpiętym kołnierzykiem. W prawej ręce trzyma pilota, a lewą ma podłożoną pod głowę. Głos (zza kadru): Chciałbyś wiedzieć, kiedy umrzesz? Mężczyzna: Głupie pytanie.

Kadr 2: Zbliżenie na pilota. Mężczyzna kciukiem przydusza jeden z guzików. Głos (zza kadru): Chciałbyś?

Kadr 3: Zbliżenie na twarz mężczyzny. Wzdycha. Komentarz: Słowo daję, ona mnie kiedyś zamorduje tymi pytaniami… Mężczyzna: Jasne, że nie. Przecież, gdybym wiedział, kiedy umrę, dalsze życie nie miałoby sensu.

Kadr 4: Widok zza poręczy łóżka. Vis-a-vis stoi regał z książkami, a tuż przy nim stoliczek, na którym znajduje się telewizor. Coś nadają: mecz, program rozrywkowy itp. Widać czubek głowy mężczyzny, kolano jego prawej nogi, którą ma lekko zgiętą. Reszta szczegółów należy do kreatywności rysownika ;). Głos (zza kadru): Tak myślisz… Hmm? A wiesz, kiedy ja umrę? Mężczyzna: Skąd miałbym to wiedzieć? Kiedy?

Kadr 5: Perspektywa na cały pokój. Nie widać nikogo, oprócz mężczyzny. Okna są pozasłaniane firanką, po bokach wiszą zasłony. Głos (umieszczony w okrągłym dymku, bez jakiegokolwiek ogonka, sugerującego, kto wypowiada daną kwestię): W dwa dni po tym, jak przestaniesz mnie podlewać.

Tu właśnie musi zakończyć się pierwsza strona komiksu. To ochrona przed nadmierną ciekawością czytelnika , zarazem zabieg, który ma pomóc zachować pewien element zaskoczenia.

Kadr 6: Mężczyzna odsłania firankę. Na parapecie stoi kwiat. Komentarz: Zrywam się z łóżka, odsłaniam firankę i patrzę na Alicję. Ma zwiotczałe liście i obumarłe kwiaty. Nie wiem, jak mogłem o niej zapomnieć.

Kadr 7: Mężczyzna trzyma w ręku butelkę z nawozem. Podlewa nim Alicję. Komentarz: W te pędy rzucam się po butelkę z rozcieńczonym nawozem i obficie podlewam nim ziemie w doniczce.

Kadr 8: Widok na podstawkę. Po brzegi jest zapełniona wodą, która zaczyna już skapywać na parapet.

Kadr 9: Widok na mężczyznę. W rękach trzyma doniczkę i wyciera ją ścierką. Na parapecie znajduje się kałuża rdzawej wody i butelka z nawozem. Mężczyzna: Cholera, dlaczego mi nie przypomniałaś? Alicja: Nie chciałam ci przeszkadzać. Oglądałeś telewizję.

Kadr 10: Alicja stoi znów na parapecie. Mężczyzna wyciera ścierką rozlany nawóz.

Kadr 11: Mężczyzna kładzie się na łóżku. Komentarz: Uchylam okno i z powrotem kładę się na łóżku. Alicję dostałem od mamy, kiedy miałem siedem lat. Była moim jedynym prawdziwym przyjacielem.

Kadr 12: Retrospekcja. Widok na roześmianego urwisa, który wpatruje się w stojący na parapecie kwiat. Na obrazek nałożone są dźwiękonaśladowcze napisy „Hahahaha” Komentarz: Często ze sobą rozmawialiśmy. Alicja opowiadała super dowcipy.

Kadr 13: Retrospekcja. Widok na biurko, siedzącego przy nim chłopaka, który skrzętnie zapisuje coś w zeszycie przy świetle włączonej lampki, oraz na stojącą na blacie biurka Alicję. Komentarz: Pomagała mi w lekcjach.

Kadr 14: Retrospekcja. Chłopak siedzi na podłodze w swoim pokoju i plecami opiera się o ścianę. Jest smutny, z oczu lecą mu łzy. Przy nim stoi Alicja, która listkiem pocieszająco go „obejmuje”. Komentarz: Wspierała jak brata.

Kadr 15: Retrospekcja. Mężczyzna siedzi przed telewizorem. Jest oszołomiony, zdumiony, podekscytowany… (Duże oczy, otwarte usta, opuszczona szczęka i te sprawy). W ręku trzyma kupon Dużego Lotka. Komentarz: Mając dwadzieścia lat trafiłem szóstkę w totolotku. Teraz myślę, że było to dla mnie bardziej przekleństwem, niż manną z nieba.

Kadr 16: Retrospekcja. Widok na drzewo, w które uderzył samochód. Auto jest całe roztrzaskane, dokoła walają się odłamki szkła, plastyku itp. Komentarz: Najpierw w wypadku zginęli rodzice.

Kadr 17: Retrospekcja. Szkoła. Widok na wychodzącego z sekretariatu mężczyznę. Trzaska drzwiami, uderza pięścią w ścianę. Jest zły. Komentarz: Po raz drugi oblałem maturę…

Kadr 18: Retrospekcja. Perspektywa na zatrzymujący się na placu samochód z „L-ką” na dachu. Wysiada z niego mężczyzna. Jest bardzo zły. Komentarz: … I po raz trzeci egzamin na prawo jazdy.

Kadr 19: Retrospekcja. Widok na Alicję. Wygląda kiepsko, ale trochę lepiej, niż na pierwszych kadrach. Komentarz: Alicja zaś z każdym dniem stawała się słabsza.

Kadr 20: Retrospekcja. Zbliżenie na doniczkę. Obok, na parapecie, leżą zwiędnięte/uschnięte liście i kwiaty. Komentarz: Miała coraz mniej liści i kwiatów.

Kadr 21:…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych