Anna i Gabriel cz.4
Historia znajomośći tytułowych bohaterów
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
O 15 Anna zebrała swoje rzeczy i ruszyła w kierunku hotelu. W pokoju rozpakowała torbę, nastawiła wodę na herbatę i poszła pod prysznic. Czuła się głupio, że tak naskoczyła na Gabriela. Ostatnio miewała napady humorów całkowicie nieadekwatnych do sytuacji. Woda dawała ogromną ulgę rozgrzanemu słońcem ciału. Anna umyła włosy, nałożyła odżywkę. Zakręciła wodę i nasmarowało ciało balsamem po opalaniu. Owinęła się ręcznikiem, dokończyła robienie herbaty i wyszła na balkon. Obserwowanie morza zdecydowanie ją odprężało. Znów poczuła nadchodzące mdłości, wzięła kilka głębszych oddechów, ale ulga nie nadchodziła. Anna zerwała się z krzesła i pobiegła do łazienki. Po chwili spuściła wodę, podeszła do umywalki i zaczęła myć zęby. Przyglądając się swojemu odbiciu zastanawiała się co jadła na śniadanie i co mogło jej zaszkodzić. Wróciła na balkon, chłodny wiatr znad morza sprawiał, że powoli dochodziła do siebie. Około 16 dopiła herbatę i zaczęła szykować się do wyjścia. Nie chciała żeby Gabriel myślał, że stroiła się specjalnie dla niego. Włożyła komplet żółtej bielizny, sukienkę na ramiączka w kwiaty. Spryskała się swoimi ulubionymi perfumami Aqua di Gio Armaniego. Uznała, że nie będzie robiła makijażu. Twarz posmarowała kremem i stwierdziła, że jest gotowa. 16.20, wciąż miała około 20 minut, Albatros znajdował się 10 minut drogi od hotelu, w którym się zatrzymała. Zajrzała do książki, którą ostatnio czytała, ale nie mogła się skupić, bez zastanowienia przewróciła kilka stron swojego ulubionego miesięcznika. Z pewną irytacją zauważyła, że jest zdenerwowana i wcale jej się to nie podobało. Wzięła torebkę, kartę od pokoju i wyszła na spotkanie z Gabrielem. ***
Mimo iż przyszła 10 minut przed czasem i gotowa była zamówić coś do picia czekając na Gabriela przy jednym ze stolików zauważyła, że mężczyzna już jest. Zaproponował, by zajęła któreś z miejsc na plaży, a sam poszedł kupić napoje. Anna usiadła plecami do drzwi restauracji i znów wpatrywała się w fale. Gabriel podszedł bez słowa, podał jej sok porzeczkowy, o który poprosiła i również bez słowa wręczył jej kolejną różę, identyczną jak ta, którą dostała od niego rano. Anna przyjęła kwiat, powąchała go i przymknęła oczy. Gabriel usiadł obok niej i zapatrzył się na połyskujące w słońcu fale. Ubrany był w koszulę z krótkim rękawem i spodnie ¾ . Na nogach miał sandały, do których teraz wpadło na pewno mnóstwo piasku. Siedzieli tak w milczeniu i żadne z nich nie czuło potrzeby odzywania się. W końcu Anna przerwała panującą między nimi ciszę: - Gabrielu – spojrzała na niego – przepraszam cię, dziś rano na plaży zachowałam się okropnie w stosunku do ciebie. Nie odezwał
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Lena1982
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…