Wróć do katalogu

Antystatki

Opowieść starego Jonasza

EmilZatopek, opublikowano , 3 min czytania, 3,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Antystatki

I wtedy one wszystkie, ze smutnymi minami, wracają do starego zoo i mówią do tych, co pozostały – wróciliśmy, tam nie jest tak fajnie jak nam mówili. I kręcą dupami i rozsiadają się przy ognisku i snują długi opowieści aż do zmroku o wycieczkach do Centrum, do Sfinksa. A jak już jest bardzo późno i ciemno i kiedy małe szczurki już dawno śpią na łapkach swoich mam, a ognisko dogasa, idą znużone spać. Znużone i dumne, że widziały prawdziwych kelnerów w białych fartuchach, że jednak się odważyły mimo tylu złych słów, które usłyszały przed odejściem, tylu drwin i uśmieszków przez zęby. Tak wszyscy byli przeciwko nim, no może tylko stary Jonasz był po ich stronie, tak chyba tylko on. Ale Jonasz znał życie, on wiele widział, chociaż już teraz ślepy. Gdzie on nie był, co nie widział? Podobno zwiedził nawet Pizze Hat w M1 – ale to była smutna historia, niechętnie o niej mówi, kiedyś, raz przy ognisku coś go naszło, taki dzień podszyty smutkiem, jesienny, opowiedział część historii, jaka przydarzyła się jemu i jego braciom. Smutne to słowa. Wiosną ośmiu braci, najmłodszy z nich Jonasz, wyruszyło na wyprawę. Szczurza mama płakała, prosiła zostawcie chociaż najmłodszego. Instynkt jej podpowiadał, nie wszyscy jej chłopcy wrócą. Ale nie wiedziała, że los będzie aż tak okrutny. Poszli – jak opowiadał Jonasz – Zwierzyniecką potem pod hotel Merkury i tam stała się pierwsza tragedia, zostali zauważeni, zaczął się pościg, musieli uciekać

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych