Wróć do katalogu

Artykuł o niczym.

Jeśli przeczytasz ten artykuł - nie dowiesz się niczego nowego, niczemu nie będziesz się dziwić. Reasumując - nic się nie stanie, jak go przeczytasz. Jeśli nie przeczytasz tego artykułu - nic nie szkodzi. Nic Cię nie ominie, niczego nie będziesz żał

Irenka, opublikowano , 5 min czytania, 4,8 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Nic nie bierze się z niczego

Jeszcze nigdy w życiu nie pisałam niczego tak głupiego. "To nic!"- Powiedziałbyś i dodał - "Kiedyś musi być pierwszy raz. A poza tym dla chcącego nic trudnego!” Nic dodać, nic ująć. Trzeba robić coś nowatorskiego. Zwłaszcza jeśli terminy gonią. A jeżeli zadeklarowałam chęć współtworzenia gazetki, to nie wypada nic nie robić. Nawet gdy nic mi się robić nie chce.

Nie wiem jak inni młodzi dziennikarze, ale ja zawsze borykam się z problemem: „Co by tu napisać? Co zainteresuje odbiorców i będzie tematem aktualnym?” Nic nie przychodziło mi do głowy. No, może nie licząc pomysłów w stylu: "Wpływ efektu cieplarnianego na populację pingwinów", "Istota rewolucji goździków w procesie dekolonizacji Afryki" albo też "Problemy współczesnych nastolatków" (i rozwinięcie dowolnego tematu, bo przecież nastolatki są wszechobecne). Na pytanie "Napisałaś już coś"? - odpowiadałam "Jeszcze nic". W późniejszym czasie wymagano podania treści artykułu. "O czym piszesz"?, "O niczym" - mówiłam półgębkiem. Nic dziwnego. Co miałam powiedzieć, skoro niczego nie wymyśliłam?

Kiedyś pisałam list i cztery strony zapełniłam. A na tych czterech stronach nic nie było. Nie zamieściłam tam ani jednej konkretnej informacji. Wtedy odkryłam, że nic nie wychodzi mi tak dobrze, jak pisanie o niczym. "Laniem wody" raczej tego nie nazwę, bo mimo wielu analogii z wypowiedzią o niczym, która właśnie wychodzi spod mojej klawiatury, w tym sposobie uzewnętrzniania swoich myśli istnieje jakiś motyw przewodni. U mnie niczego takiego nie znajdziecie. Bo "nic" do tej grupy nie należy. "Nic" nie istnieje, więc nie można go nijak zaszufladkować. Ale do tego problemu jeszcze wrócimy.

Stwierdziłam, że jeszcze nic straconego. I jak gdyby nigdy nic wzięłam się do pisania. Nic na to nie poradzę, że pisać lubię i nic się przede mną nie uchowa. Choć tak naprawdę nie mam nic do powiedzenia. Tak powstał "Artykuł o niczym". Być może nie czytaliście niczego tak durnego i stwierdzicie, że jest on nic niewart, ale ja i tak nic sobie z tego nie zrobię, bo taka już jestem, że niczym za nic w świecie się nie przejmuję. Nic z tych rzeczy, nic nie wskórasz! Chociaż w sumie niczego nie można być pewnym na 100%... Nigdy nic nie wiadomo.

Czym jest nic?

"Nic" - żadna rzecz (używamy w zdaniach zaprzeczonych)" Tak, masz rację, ta definicja nic nie mówi. Sięgnijmy więc do cenniejszego źródła wiedzy niż Popularny Słownik Języka Polskiego

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych