Wróć do katalogu

Automat na stacji Boston.

Pierwsza czesc opowiadania oczami podrozujacej 19 latki o cietym jezyku i kilku bledach na koncie.

blackscarfbradshaw, opublikowano , 4 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Stacja metro w Bostonie. Summer 2015

Bieglam ile sil w nogach. To znaczy na ile pozwalala mi moja kondycja, ktora z jakiegos powodu w ciagu ostatniu kilku dni znacznie sie pogorszyla. Za 20 minut musialam wsiasc do metra, zeby obok spoconych facetow w spodniach, ktore powinny byc o 3 rozmiary wieksze, przejechac 16 blokow, otworzyc drzwi, zdjac stanik i po calym dniu czekania, rzucic sie na lozko. Serce bilo mi szybciej. ‘’Gdzie jest ta cholerna toaleta ?!’’krzyknelam do siebie po polsku, a ludzie czekajacy na peronach patrzyli na mnie zdziwieni. O ile po pojawieniu sie Miley Cyrus i Disney Channel, cokolwiek moze jeszcze zaskoczyc ludzi zyjacych w swiecie cudow, jakim jest USA. Bylam pewna, ze szybciej dojade do domu, niz znajde tu dzialajacy kibelek , ktory nie bedzie jeszcze zajety przez nastolatkow wciagajacych Coco, jednodolarowymi banknotami z brzegu bialej, umazanej czyms niezidentyfikowanym umywalki. Wtedy stal sie cud. Po lewej od automatu ze snickersami, doritos i testami ciazowymi zobaczylam drzwi z widniejacymi na nich literami WC. Z wielka ulga podbieglam do drzwi, a przez mysl przemknelo mi, ze W i C to niedocenione, najpiekniejsze litery w alfabecie.

Kiedy zamknelam sie w kabinie przeszedl po mnie dreszcz podniecenia, zmieszanego ze strachem. Wiedzialam bowiem co musze zrobic. Mimo, ze wolalabym jeszcze choc przez kilka chwil trwac w slodkiej niepewnosci, otworzylam moja skorzana torbe i wyjelam z niej blyskawiczny test ciazowy. Spojrzalam na opakowanie. Przedstawialo ono rozesmiana twarz bobasa i rozowy napis ulozony z…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych