Wróć do katalogu

Bajka o narkotykach

Przewrotnie i pouczająco, ale przede wszystkim zabawnie o 'próbowaniu'

Tygrys44, opublikowano , 3 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Panna sypnęła kokainą, jakby w geście desperacji. - Może byśmy tak w końcu przeszli do sedna sedna, małpo jedna. Jej domeną było wstawianie jak największej ilości rymów na koniec wypowiedzi. Chyba tylko, żeby podkreślić swoja infantylność. Po drugiej stronie ławy (ba, to nawet można by nazwać dwoma ławami w jednym) siedziała krępa blondynka (stąd też referencja do małpy). Miała blizny na nadgarstkach i żuła namiętnie gumę oplatając ją raz po raz wokół wskazującego palca. - Nie będziesz mi rozkazywać, bo ja tu jestem od wydawania poleceń. Więc jeśli chcesz mieć piekło na [tu się należy swego rodzaju cenzura] to zamilcz lub wyjdź. Nawet masz wybór, patrz jaka jestem miłosierna. Panna wstała, ale szybko się zawahała. Nie była pewna czy ów wybór nie jest swego rodzaju testem na lojalność, któremu jej towarzyszka była zdolna ją poddać. Robiła to również z pełną premedytacją. Tym razem jednak Panna postanowiła nie ryzykować, zwinęła banknot w rulonik i… (chwila na oddech, poproszę werbel) [zwycięzcą dzisiejszego odcinka jest pan Mirosław z Nowego Sącza] Małpa wskoczyła na ławę i szybkim ruchem (można by powiedzieć, że baletowym nawet) kopnęła koleżankę w nadgarstek. - Ile razy ci mówiłam, żebyś najpierw umyła ręce? Co ja mam teraz wciągać jakieś drobnoustroje, które twoje łapska wyciągnęły z czyjegoś krocza? Panna spojrzała najpierw na ławę, potem na banknot i wreszcie za okno. - Patrz, zaczęło padać. - I nie zmieniaj, kurwa, tematu! Za jakie grzechy bogowie olimpijscy…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych