Bajka o ssącej kurewnie
Ot bajeczka ale raczej dla starszych :p Osobiście uważam ją za jedno z moich najlepszych dzieł.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
BAJKA O SSĄCEJ KUREWNIE
Zmrużcie oczka do snu, dzieci Lecz nim księżyc nam zaświeci Nim włożycie dłoń w majteczki I spuścicie się w porteczki, Chętnie wam opowiem bajkę Tylko napcham swoją fajkę O kurewnie co wciąż ssała W zamku - jasna rzecz - mieszkała Wraz z macochą, tatą-królem (który był nielichym ciulem) Oraz kupą dworskich ciurów Co na dziwki patrzą z murów Tęsknym wzrokiem i wzdychając Lecz nic w jajkach już nie mając Bo kurewna chociaż mała Już od dziecka ciągle ssała A najbardziej ze wszystkiego Chciała spermy i dlatego Mimo głośnych łajań taty (co jej często spuszczał... baty!) Każdy chodził wyjebany I do sucha wysiorbany Bo niegrzeczna ta kurewna Nawet Pinokiowi z drewna Usteczkami ssie pisiora I języczkiem międli wora "Ale w końcu przyszła pora By kurewny skrócić harce" - Myśl kurewskiej przyszła parce I macocha - kurwa stara (Co dawała za talara) Wyprosiła wnet na królu (Stetryczałym starym ciulu) By wygonić precz kurewnę I nie bacząc na łzy rzewne Króla-taty który czasem Lubił bawić się kutasem I w zaciszu swej komnaty Kazirodcze snuł fantazje Kiedy tylko miał okazję Z zamku biedną więc wygnali Galon ciepłej spermy dali (Której król w swej łaskawości Kazał nalać w tej ilości) I jak wieść ludowa niesie Zostawili samą w lesie Troszkę się tam pobłąkała Na swój los ponarzekała I szła ciągle wprost przed siebie Nagle słyszy ktoś się jebie Ktoś tu w krzakach ciężko dyszy Cicho, słabo, jakby myszy Zaglądnęła, a tam skrzaty Walą gruchę koło chaty Któryś chyba coś usłyszał Bo zapadła nagle cisza Pokraśniały krasnoludki Któryś schował flaszkę wódki Lecz sterczały wciąż ciuliki U tej sprośnej karlej kliki Gdy kurewna to ujrzała Aż jej buzia pojaśniała Widząc źródło szczęśliwości U tych kurduplastych gości I zaczęła robić loda Wnet zapanowała zgoda I szczęśliwe krasnoludki Pociągając sobie wódki Zgrabnie w buzię pakowały Co tam tylko w portkach miały Trwała jakiś czas sielanka Gdy kurewna na kolankach Ustawicznie ciągnąc druta Wciąż świeżego miała fiuta Ale cóż to by za bajka Była, gdyby jajka I fujary co bez liku W wąskim tkwiły jej przełyku Już tak aż do końca świata... Katem niech więc będzie tata Co na koniu właśnie jechał Obijając sobie miecha Patrzy, a tu w krzakach dziurka Nie rozpoznał że to córka
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil RomanowRomanow
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…