Ballada o rozpoczęciu roku
Kolejna i krótka część opisująca kolej zdarzeń w życiu Carmen + przemyślenia
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Ballada o rozpoczęciu roku.
Los Angeles o godzinie dziewiątej przed liceum imienia Alberta Einsteina zaczynały zbierać się tłumy. Wszyscy wypoczęci, śmiejący się z wesołymi ognikami w oczach. Jedynym powodem do zmartwienia były okoliczności spotkania. Rozpoczęcie roku. Tak. Dokładnie za piętnaście minut miał zostać ogłoszony początek kolejnego roku nauki w liceum. Kolejnego roku nieustannej nauki w celu dosięgnięcia celu czy też usytuowania się w przyszłości gdzieś na górnych ramach społeczeństwa. Jak co roku w tym miejscu uczniowie zmagali się z dwoma przeciwnościami. Z jednej strony każde z nich chciałoby przedłużyć okres słodkiego lenistwa i bezczynności bez obawy przed kartkówką, albo testem. Patrząc jednak ciut inaczej na twarzach co po niektórych było widać odrobinę znudzenia. Jak spożytkować całe 3 miesiące czasu wolnego ? Powiedzmy sobie prawdę prosto w oczy : są osoby które wręcz tęsknią za tym wszystkim, aby tylko za kilka miesięcy ponarzekać, na nawał pracy. Któż im tego śmie zabronić ? Takie są przecież uroki nauki. Nauka przychodzi, ale nigdy nie odchodzi. Właśnie dlatego większość ludzi żyjących na naszym globie wyznaje , że czas nauki to najpiękniejsze chwile w życiu. Trzecioklasiści, którzy spędzać będą tu ostatnie chwile, nawet nie zdają sobie sprawy z tego , że kiedyś będą chcieli powrócić do szkolnych murów. Tylko jak tu się rozkoszować tymi momentami pod nieuchronną presją trudnych egzaminów ? No cóż. Filozofia najwyraźniej ma swoje granice. Ten dzień był ciepły, a promienie słoneczne oszczędnie muskały ramiona zebranych na dziedzińcu, aby w południe zebrać się w sobie i przerodzić się w żar lejący się z nieba. Na tym ostatnim z kolei nie było ani jednej chmurki z wyjątkiem pojedynczych smug na rozciągającym się po horyzont błękicie. Jak na razie chłodne mury szkoły dawały cień. Gwar przypominający głośne rozmowy przekupek na targu roznosił się znacznie poza teren szkoły. I trudno się temu dziwić. Każdy z nich, pełen wrażeń opowiadał o swoim sposobie na zrelaksowanie się. Carmen była chyba jedną z nielicznych , którzy siedzieli z boku zamyśleni, a może nawet zdołowani. Siedziała na jednym ze schodków podestu w oddali od tłumu. To była ta sama Carmen ze słuchawkami mp3 w uszach, przydużą na nią bluzą pod którą widniała biała, trochę pomięta bluzka. Czarne spodnie w prążki miały wyglądać na eleganckie tymczasem biegnąć na autobus zdążyła zedrzeć je na kolanie. Wiedziała , że już nigdy nie będzie tak samo jak wcześniej. Prawda była taka, ze tylko 3 klasy nadawały tej szkole uroku. Przez te lata nabrali pewnego luzu i dystansu co wydawało się wręcz…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil ZiutQa
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…