Wróć do katalogu

***

Czy zechcesz być moim lekarzem duszy?

Raohszana, opublikowano , 4 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

- Mój kochany…gdybym mogła ci, mój kochany, wytłumaczyć wszystkie moje myśli, to lato trwałoby nieprzerwanie. Ale nie mogę. No ale nie mogę. Jasne, niepotrzebna jest ta rozmowa… - Dlaczego tak uważasz? - To przecież takie proste… no. Hm. Nie masz nic wspólnego z moim wewnętrznym bólem. - Jakim bólem? - Takim zwyczajnym. Ot ból jak ból. - A możesz go opisać? Może łatwiej byłoby mi to wszystko zrozumieć? - Opisać? - Tak. Czy to jest dla ciebie trudne? - Jasne. No jasne że tak. Przecież. - Spróbuj. - Ach dobrze. Boli mnie najbardziej to, że mam niedobór dobrych chwil w swoim życiu… - Yhm… -… i boli mnie to, że praktycznie nic nie mogę z tym zrobić. Kochany, może już wystarczy? - Jeszcze. - Wybacz, ale niecierpliwię się strasznie. No i… popatrz. Już szarpię na kawałki czwartą chusteczkę. Zabierz mi resztki tej paczki. - Schowałem. Możesz mówić dalej. - A gdzie twoje „śmiało”? Zawsze tak mówisz. Odkąd tylko pamiętam. Odkąd…ach…nie pamiętam. - Zrobię ci herbaty malinowej z sokiem, dobrze? Tylko proszę… - Nie proś! - Ale jeszcze nie wiesz o co chciałem poprosić! - Nie proś. Proszę cię. Proszę. - Co się dzieje? Nie odwracaj się. Dlaczego wychodzisz? Nie dokończyliśmy rozmowy! Wracaj! Zapomniałaś torebki…wróć… Jego skrupulatność zawsze doprowadzała ją do szaleństwa. Nie mogła się nadziwić, że wytrzymała z nim tyle czasu. I to jego „śmiało”. Nie wiedziała tak do końca, czy dobrze zrobiła wychodząc z tego pokoju. Czuła jednak, że w pewien sposób ratuje resztki swojej tożsamości. Kiedy zamknęła za sobą drzwi postanowiła, że pobiegnie. Przed siebie i jak najdalej. Jednak…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych