Biały dom
Alternatywne zakończenie wiersza "przy okrągłym stole" Tuwima. Wszystko jest fikcją wymyśloną przeze mnie.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
{i}"Ten biały dom, ten pokój martwy Do dziś się dziwi, nie rozumie... Wstawili ludzie cudze meble I wychodzili stąd w zadumie..." ~ Julian Tuwim{/i}
Już rok minął od tamtej pamiętnej kłótni. Nie widzieliśmy się tak długo. Jak mogłam pozwolić mu odejść? Byłam taka głupia, zadufana w sobie. Jakże chciałabym cofnąć czas.
Siedzę na ławce pod „naszym” białym domem. Wspomnienia tamtych dni uderzają we mnie jak fale wzburzonego morza. Nieco nieobecnym wzrokiem rozglądam się. Nic się tutaj nie zmieniło. Nagle przy furtce widzę jakąś postać zbliżającą się w moim kierunku. O Boże… To on! - Bronek! Bronek! Jak ja tęskniłam… - Kochana, musiało tyle czasu minąć, byś pojęła jak Ciebie kocham? - Przepraszam… Jeszcze nic nie jest stracone. Mamy szanse być razem. - Anielko, moja najdroższa, teraz jest już za późno. - Jak to? Przecież jesteś tutaj, ja też. Kochamy się, prawda? - Po tym jak mnie zostawiłaś, zaciągnąłem się do wojska. Nie mogłem żyć bez Ciebie, liczyłem na to, że albo znajdę nowy sens mojego życia, albo pożegnam się z tym światem. Przyjechałem tu w nadziei, że będę mógł zobaczyć cię ten jeden ostatni raz. Teraz jestem na przepustce, lecz za tydzień ruszam na front. - Gdy powrócisz, to będziemy razem! Wrócisz, prawda?- nastała cisza. - Nie przejmujmy się tym teraz. Mamy tydzień. Spędźmy go razem. Później zobaczymy jak to będzie. Zobaczmy, czy ta cisza trwać będzie wrześniowa.
To był najpiękniejszy tydzień mojego życia.
Żegnamy się na małej stacyjce w naszym rodzinnym mieście. Powiedział, że wróci. Chcę wierzyć, że tak będzie, choć serce pęka mi ze strachu, bólu i rozpaczy.
Przez kolejne tygodnie karmię się tą myślą o jego rychłym powrocie, wychodząc codziennie na peron. On się nie pojawia. Z każdym kolejną chwilą jestem coraz bardziej załamana, jednak w moim sercu tli się nikły płomyk nadziei.
Mijają dni, tygodnie, miesiące, aż w końcu nastaje ten dzień. Do stacji zbliża się grupka żołnierzy. Ich mundury są wypłowiałe i przetarte w…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Aya
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…