Wróć do katalogu

Bóg jest miłością

Rzekomo, niestety.

Kern, opublikowano , 5 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Na wstępie: Wiem, że nie najlepszy okres między papieżem a wielkanocą.

Bóg jest miłością. A nawet Miłością. Rzekomo. I Spójrzmy na pewną przypowieść biblijną. Jedną z popularniejszych. Jedną z tych, które Kościół często wykorzystuje do celów dydaktycznych. Chodzi mi o zniszczenie Sodomy. Z tego co pamiętam było tak: W czasach Abrahama, czyli wtedy gdy judaizm nie był dominującą religią w regionie, było sobie miasto, które słynęło z rozpusty i innych grzeszków. Pan wysłał więc aniołów by sprawdzili czy rzeczywiście tak jest. Po drodze zahaczyli o namiot Abrahama. W mieście wysłańców nie przyjęto życzliwie. Gdyby byli ludźmi najpewniej by zginęli od gniewu tłumu. Wtedy spadł z nieba deszcz siarki i ognia. Mieszkańcy Sodomy okazali się krańcowo nieżyczliwy obcym. Pewnie i inne oskarżenia nie były bezpodstawne. Czy to jednak oznacza, że Bóg kierując się sprawiedliwością mógł miasto zniszczyć? Pamiętajmy, że według teologii katolickiej człowiek nawet po wielu złych czynach wyrządzonych „w młodości” może dostąpić zbawienia (św. Paweł z Tarsu) oraz, że z naszych czynów zostaniemy rozliczeni po śmierci. Kolejną sprawą jest fakt, że Bóg w czasach późniejszych raczej się wstrzymywał od tak drastycznych metod (np. na Hitlera nie spadł ogień z nieba). Wszystkie te fakty poddają pod wątpliwość sprawiedliwość boskiego wyroku. Jednak największy cios zadają boskiej miłości. Kara tak ostateczna nie może wynikać z miłości (nie tylko śmierć ale i potępienie). Miłujący Bóg raczej by napominał i cierpliwie czekał na poprawę. Dodam też, że w mieście była pewnie wielka rzesza dzieciaków od płodów do podrostków, którzy nie byli pewnie tak źli jak ich rodzice (chyba, że Bóg stosuje metodę przenoszenia win, która z miłością nie ma wiele wspólnego). II Inna historyjka z Biblii. Poświęcenie Izaaka syna Abrahama. Tym też się Kościół szczyci. Szczyci się bo ukazuje samego Abrahama w dogmatycznie poprawnym świetle. Czy ktoś się zastanawiał w jakim świetle stawia ona Boga? Żądanie poświęcenia (morderstwa) własnego syna nie może wynikać z miłości do Abrahama, nie wspominając nawet Izaaka. Tak się po prostu nie robi. Wymaganie by w imię miłości partner wyrzekał się miłości do dziecka psychologowie dobrze i dobitnie sklasyfikowali. Skoro…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych