Wróć do katalogu

Boskie sprawy cz. 1

Bóg wysyła Jezusa z powrotem na Ziemię. Dlaczego? Przekonajcie się sami.

Skejcik, opublikowano , 4 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Ziemię pokrył czarny jak smoła całun. Bóg zmarszczył swoje wielkie brwi i zaklął pod nosem. Zawsze uwielbiał obserwować te śmieszne stworzonka, które stworzył na swoje podobieństwo, jak się kochają, nienawidzą, zabijają, pocieszają, kłamią, tworzą. Przesunął ręką po zmarszczonym czole i znowu zaklął, Ziemia zniknęła z jego oczu. - Pieprzony Szatan...- wymamrotał - co on kombinuje? Bóg chwycił za telefon, wybrał kierunkowy (666), wklepał tajny numer do Piekła i czekał aż łaskawy Diabeł odbierze. (Istoty boskie już od dawna korzystały z telefonów, dziwiły się tylko czemu ludzie tak na to późno wpadli) Po czterech sygnałach odezwał się chrypiący, przepity głos. - Czego? - Diabeł, co żeś nawywijał z naszą Ziemią? - zapytał rozdrażniony Bóg - Co? Nic nie robiłem, pijemy sobie tutaj z Sukkubami, mam ciekawsze rzeczy do roboty "Ech te Sukkuby, ulubione dziwki Szatana", pomyślał Bóg. - Coś się stało, Czerwony. Nie widzę Ziemi, coś ją zakryło. - Stary, kup sobie wreszcie okulary - odpowiedział z rozbawieniem Diabeł. - To nie to, idioto. Coś ją zakryło! - Nie mam nic z tym wspólnego - rzekł Szatan, po czym rozłączył się. "Ha, dał się nabrać, zadzwoniłem na jego koszt", roześmiał się w duchu Bóg, po czym wyszedł z biura. Na korytarzu leżał spalony jak świnia Jah, w ręku trzymał niedopalonego blanta. "Ten jak zwykle na bańce", pomyślał Bóg i minął pokój Allacha. Nagle drzwi otwarły się i islamski bóg wybiegł z wrzaskiem na korytarz, trzymając w rękach palące się kartki. "Wybuchowy koleś", to było jedyne zdanie na temat Allacha, które zawsze powtarzał Bóg. W końcu dotarł do pomieszczenia przeznaczonego dla Jezusa, syna Boga i zapukał. - Wchodzić! - odezwał się…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych