Wróć do katalogu

Być kobietą

Artykuł zawierający namiastkę moich poglądów na temat dzisiejszej egzystencji kobiety, feminizmu, aborcji...

Othala, opublikowano , 9 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Jak postrzegana jest kobieta w dzisiejszym społeczeństwie, jak radzi sobie z dawnymi społecznymi przyzwyczajeniami, a także jak spełnia się w nowej roli?

Przed dzisiejszą kobietą otwiera się wiele dróg,a także wiele możliwości, o których nasze babki mogły tylko pomarzyć. Wydaje się, że teraz, gdy pod względem społecznym i edukacyjnym, kobieta funkcjonuje na takich samych prawach jak mężczyzna, nie można chcieć więcej, a jednak.

Feminizm, a potem stworzony przez osoby o tychże poglądach ruch, walczył o prawa kobiety, o ich równość w społeczeństwie. Tak się tylko składa, że ich pierwotne założenia zostały osiągnięte dawno temu. Teraz ruch zrzesza grupę frustratek, które mają pretensje do reszty świata o to, że urodziły się kobietami. Nie można tego wytłumaczyć w inny sposób, a także ich wrogości i agresji w stosunku do płci przeciwnej. Wbrew temu, co głoszą dzisiejsze "wojowniczki o prawa kobiet", feminizm nie ma, czego szukać w Europie. Zrozumiałe natomiast są intencje muzułmańskich feministek, które walczą o prawa do godnego życia i edukacji. Są to podstawowe prawa cywilizowanego człowieka. Ale w Europie??? Drogie panie, to przerabiałyśmy, przez ponad 200 lat! Nie sadzę, by kobieta w dzisiejszym społeczeństwie miała podstawy, do czucia się gorszą. Oczywiście mogą nastąpić jakieś wyjątkowe sytuacje, ale z pewnością mają więcej wspólnego z siłą i dominacją, aniżeli z dyskryminacją z powodu płci. Jak powszechnie wiadomo niektórzy panowie zachowują się czasem, jak dopiero po zejściu z drzew i koniecznie muszą pokazać "kto tu rządzi" siłą, a nie słownymi argumentami - takie zachowania postrzegane są jako wynaturzenia, które się zwalcza. Mężczyzna od zawsze uczony był szacunku należnego kobiecie, niezależnie od jej statusu społecznego.

Wiele z pośród feministek sympatyzuje z organizacjami zrzeszającym homoseksualistów (ostatnio stało się modne mieć kolegę geja). Spowodowane jest to tym, że jak każda mniejszość muszą się trzymać razem by nie utonąć. Jak już pisałam wcześniej feministki, co było do zrobienia, zrobiły już dawno, a teraz walczą między innymi o legalizację zboczenia.

Trudno się dziwić, że w końcu do tego doszło, bo przy ich niechęci do mężczyzn kwestią czasu jest stworzenie z ruchu jednego wielkiego lesbijskiego koła. Wiadomo, że związki pomiędzy koleżankami i ich "prawa" do wychowania dzieci w tychże związkach, są ogólnie w kręgach akceptowane. To też między innymi z tego powodu ruch przyjął całkiem inne ukierunkowanie. A skoro lesbijki to homoseksualistki, to wypada także wesprzeć w działaniu zniewieściałych kolegów.

Wraz z przyjęciem takich celów, zaczęła się nagonka na Kościół Katolicki. Należy wspomnieć, że nawet Jan Paweł II w "Liście do kobiet" popierał działania pierwszych feministek, które dążyły do zrównania statutu w sferze prawnej i społecznej. Poprzez różnego rodzaju działania, wzorzec kobiety jako źródło matczynej miłości i cel uwielbienia mężczyzny, został odrzucony. Teraz liczy się wygoda, zabawa, eksperymentowanie z własną seksualnością i prawo do decydowania o życiu własnego dziecka. Hańbą dla kraju jest to, że na czele grupy frustratek, które same nie wiedzą, czego chcą od życia, stoi pani wicepremier Izabela Jaruga-Nowacka. Dodatkowo do tych wszystkich niedorzeczności należy dorzucić jeszcze, że organizacje kobiece chcą wprowadzenia wychowania seksualnego w szkołach wśród dzieci 7-8 letnich, a także nauczania przedszkolaków, czym jest "zły", a czym "dobry" dotyk. Paranoja! Pomysły te otwarcie popiera pani Jaruga-Nowacka. Kolejnym priorytetowym celem feministek jest walka z przemocą w rodzinie. Z tym można się zgodzić bo jest to poważny problem. Ale jak to powiedziała Magdalena Środa "przemocy w rodzinie jest winien ogromny wpływ kościoła, na życie społeczne". Śmiechu warte! W Biblii napisane jest wyraźnie "mężowie miłujcie swoje żony" i dla każdego jest to chyba zrozumiałe. Szczerze wątpię w to aby ksiądz podczas kazania z ambony głosił, iż nieposłusznej żonie należy połamać rękę. Kościół walczy z takimi zachowaniami. Mimo, iż przez różnego rodzaju organizacje oskarżany jest o niestworzone rzeczy, to i tak, wbrew opiniom ma na swoim koncie wiele zasług pod kątem pomocy maltretowanym kobietom, a także samotnym matkom. Wiele takich ośrodków powstało

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych