Wróć do katalogu

Cała moja religia

Dowód na to że bóg nie istnieje

Drake, opublikowano , 3 min czytania, 3,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Otwieram drzwi kluczem który dostałem od niej. Kiedy ją poznałem biła taka pozytywna, energia taka niewinna i idealnie radosna. Od razu poczułem we wnętrz jak robi się cieplej, a uśmiech sam ciśnie się na usta. Chwytam za klamkę delikatnie ją naciskam, nie chcę jej obudzić. Zsuwam delikatnie buty, wchodzę do sypialni, duże białe okno jest otwarte na oścież. Falują śnieżnobiałe firanki. Na środku łóżko w jasnej pościeli a w nią wplątana ona jej kasztanowe włosy, rozlane po poduszce.

Siadam obok łóżka i delektuje się jej widokiem, smakuje go w ciepłym wiosennym słońcu. Zbliżam się do niej, budząc ją najcieplejszym pocałunkiem, w jej pełne usta. I witam słowami – jestem przy tobie, wtula się we mnie. Chciałbym żeby ta chwila trwała. Czuje zapach Bzów.

Zaczynamy się całować. Zsuwam jej bieliznę. Gładzę je ciało dłonią, szeptam do ucha –zaczekaj – wracam z kilkoma kostkami lodu na talerzu. Wkładam jeden w usta i delikatnie całuje ją tym zimnym kawałkiem po ciele, czuje jak się rozgrzewa, jak wije się.

Łapie nie za ramiona i przekręca tak że siedzi na mnie okrakiem. Rozsuwa rozporek moich dżinsów, chwyta go ustami, prawie dochodzę. Łapie jej rozżarzone ciało na wysokości brzucha, jest tak gorąca że chcę ją kształtować jak szkło, przez które wpadają najróżniejsze promienie słońca i ogrzewają moją twarz. Sadzam ją na sobie delikatnie…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych