Wróć do katalogu

"Ciężkie poszukiwania"

Czasami ciężko znaleźć prawdziwego przyjaciela..Jednak czasami się udaje

roza17, opublikowano , 4 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Mam na imię Polikarp. Już samo imię kojarzy się ludziom z jakimś dziwakiem. No cóż przystojniakiem nie jestem, ale głowę mam za to nie od parady. Zawsze pociągała mnie wiedza.. W podstawówce, gimnazjum, a nawet w liceum mówili na mnie kujon, a teraz po prostu nikt ze mną nie rozmawia, tylko patrzą się na mnie podejrzliwie. Jak nie trudno się domyślić, także z kobietami miałem zawsze problemy. Skrycie podziwiałem śliczne dziewczyny z klasy, jednak rzadko miałem odwagę się odezwać. Raz nawet zebrałem w sobie całe męstwo i odezwałem się do pewnej ślicznej panienki, o której inny chłopacy mówili, że jest świetną laską. Powiedziałem do niej: "Witaj niewiasto! Jakaż piękna z ciebie istota! Przypominasz mi kuszącą i powabną Afrodytę – grecką boginię miłości!" Dziewcze spojrzało na mnie dziwnie i powiedziało: "Ty zboczeńcu", po czym siarczyście wymierzyło mi policzek. Od tej pory zacząłem unikać kobiet. Pomyślałem, że zainteresuje się kobietą tylko wtedy, gdy ona pierwsza się do mnie odezwie lub, gdy da wymowny znak, iż podobam się jej. Czekałem długo, lecz wreszcie moja chwila nadeszła… Był to piękny dzień, wracałem z pracy do domu. Czułem, iż ktoś mi się przygląda. Rozejrzałem się dokładnie i zobaczyłem ją. Siedziała na ławce. Kątem oka widziałem, iż patrzy na mnie bardzo wnikliwie. Miała duże, brązowe oczy i kasztanowe włosy. Pomyślałem, że to moja życiowa szansa. Podszedłem do niej i powiedziałem: "Hej! Nazywam się Polikarp, zauważyłem, że mi się przyglądasz. Może przypominam ci kogoś znajomego? Jak masz na imię??". Powiedziała, jednak ja usłyszałem tylko taki odgłos jak "Wrrr". "Wanda?" – zapytałem. Nie odpowiedziała. Uznałem to za aprobatę. "Może się przejdziemy?" – zaproponowałem. Znów brak odpowiedzi. Pomyślałem, że jeśli się ruszę, ona pójdzie za mną. Poskutkowało. Kiedy przeszedłem

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych