Wróć do katalogu

Ćma Domowa

Krótkie opowiadanie trochę o samotności, trochę o pisaniu i trochę o alkholou ;)

TomaszDeyn, opublikowano , 11 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Ostatnie zdania przyszły mu ciężko. Musiał długo się nad nimi zastanawiać. Spłynęły z trudem z jego palców jak ścieki spływające z zapchanego kibla. Nie mógł się doczekać końca czterogodzinnej sesji z laptopem podczas której napisał ponad trzy tysiące słów. To było dużo jak na niego. Rzadko kiedy zdarzało się żeby przekroczył dwa tysiące słów jednego dnia ale dzsiaj miał wyjątkowo dobry dzień. Kombinacja lekkiego kaca, dobrego samopoczucia, i drinków energetycznych okazała się bardzo inspirująca. Cieszył się, że prace nad powieścią posuwają się do przodu ale i tak był już teraz bardzo zmęczony. Efekty długich pisarskich sesji można porównać do efektu jaki się osiąga po treningu na siłowni; umysł staje się jakby wyłączony i jałowy. Stan skupienia na celu trwa tylko przez jakiś czas i z czasem zanika. Nie pomagają wtedy już kawa, papierosy, alkohol, narkotyki ( speed szczególnie ) drinki energetyczne i wtedy wiadomo, że to już koniec na dzisiaj. Łukasz, chociaż był już bardzo zmęczony, to dociągnął ostatkiem mentalnych sił rozdział 54 do końca. Zapisał tekst w wordzie po czym wyłączył komputer, zamknął monitor i postawił go z boku biurka żeby tylko już nie patrzeć na laptopa. Teraz musiał się zrelaksować. Potrzebował alkoholu w swoim krwiobiegu. Nie chciał jednak pić samotnie. Gdy zaczynał pisać wyobrażał siebie sobie jak istotę która schodzi do jaskini, izolując się od świata i ludzi. Gdy kończył pisać „wyłaniał” się znowu z tej jaskini. Usiadł na kanapie przed telewizorem ze szklanką whisky w ręku. Zaczął oglądać kanał informacyjny nie zwracając jednak większej uwagi na prezentowane informacyjny. Widział tylko obrazy ale jego umysł nie analizował ich; myślał do kogo może zadzwonić żeby się umówić na drinka i pogadać. Noc była jeszcze młoda. Dochodziła dopiero 21 i z chęcią wybrałby się na miasto porozmawić z kimś, pobrechać się, i wypić kilka mocniejszych. Wziął telefon do ręki i zaczął przeglądać swoje kontakty ale po chwili rzucił go na kanapę. Podniósł się i podszedł do biurka. Postawił znów przed sobą laptopa na biurku, i z wyrażnym grymasem niechęci znowu go otworzył. Nacisnął przycisk start i czekał aż system się załaduje. Po chwili ekran startowy windowsa pojawił się na monitorze. Uruchomił przeglądarkę i nacisnął ikonę facebooka. Zerknął szybko co się działo na tablicy a potem skierował swą uwagę na czat z prawej strony ekranu. Interesowały go tylko awatary z zieloną kulką, oznaczające aktywność online. Poimo tego, że dobiegał prawie trzydziestki miał jeszcze kumpli w tym mieście z którymi wychodził od czasu do czasu do miasta. Większość z nich miała już rodziny i dzieci ale zawsze wiedział, że na kilku z nich może zawsze liczyć. Obecnie nie miał dziewczyny i cenił sobie takie wyjścia z kumplami. Przewinął listę czatu w górę i w dół i znalazł czterech kumpli online. Wypił do reszty whisky i otworzył pierwsze okno czatu i napisał do Pawła. - Sie ma Paweł co porabiasz ? Zanim dostał odpowiedż od Pawła minęło kilka minut. W tym czasie przygotował sobie kolejnego drinka. - Siema siema a nic szczególnego siedzę sobie z Anią. Przygotowujemy szamę, a potem będziemy oglądać jakiś film ;) - Znaczy nigdzie dzisiaj się z domu nie ruszasz :(? - Nie da rady; poza tym jutro idę do pracy na rano i nawet końmi mniez domu nie wyciągniesz ;D - Ok spox tak sobie myślałem czy nie wyskoczysz na piwo; mam ochotę na jedno albo kilka piwek w barze. - Sorry ale nie da rady, może za tydzień będę w stanie. Dzisiejszy wieczór spędzam z moją anią ale może w następny weekend się zgadamy i gdzieś wyskoczymy. - Ok to jak coś do weekendu. Pzdr i do zoba. - Pozdry pozdry nara Łukasz napisał w tym samym stylu do trzech pozostałych kumpli ale oni również byli zajęci i żaden z nich nie miał czasu czasu ani ochoty źeby się dzisiaj spotkać. Przejrzał jeszcze raz listę aktywnych znajomych na facebooku ale ilość aktywnych awatarów zmniejszała się. Nie było już na niej nikogo do kogo mógłby napisać zeby się umówić na piwo. Nie jest łatwo być pisarzem w dzisiejszym świecie – pomyślał. Wszyscy zajęci są swoimi sprawami i nikt nie ma czasu na picie. W przeciwieństwie do mnie. Łukasz wrócił kilka tygodni temu z kilkumiesięcznego pobytu w Anglii gdzie pracował w hotelu. Udało mu się odłożyć kilka tysięcy funtów i na razie nie martwił się o pieniądze ani o pracę. Postawił sobie teraz za cel napisanie powieści. Dawał sobie kilka miesięcy żeby ją skończyć. Po skończeniu jej zamierzał zabrać się konkretnie do szukania pracy. Proces twórczy wymaga poświęceń i dlatego na razie wynajmował sam mieszkanie chociaż mógł mieszkać z rodzicami. Chciał poświęcić się całkowicie pisaniu i ukończyć powieść jak najszybciej. Szło mu całkiem dobrze; zazwyczaj pisał około dwóch tysięcy słów dziennie co przekładało się na 10 stron zapisanych w wordzie. Cieszył go tak szybki postęp ale gdy kończył dzienną sesję przy klawiaturze, odczuwał często brak towarzystwa. Dzisiaj miał wyjątkową ochotę wyjść na miasto, wypić kilka piwek, pogadać i pośmiać się z kimś. Zamknął laptopa i ponownie wziął do ręki telefon. Przejrzał książkę telefoniczną ale nie znalazł nikogo z kim mógłby wyjść na miasto. Musiał coś ze

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych