Wróć do katalogu

Coś osobistego

List do kogoś mi bliskiego..

Mróweczka, opublikowano , 11 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Drogi Adasiu! Nie wiem, od czego zacząć.. Zgubiłam Twój list. Ten miałam już dawno napisać.. Coś nie wychodzi… U mnie.. Mnóstwo zmian.. Zauważyłam, że zmieniłeś charakter pisma. Wiem, że to może głupie, ale zwracam uwagę na takie rzeczy.. Człowiek zmienia się i wtedy zmienia się także jego charakter pisma. Zwracam uwagę na bardzo dziwne rzeczy.. Przyjacielu.. Bo mogę Cię tak nazywać… Brakuje mi Ciebie… Chcę Ci napisać, że dokonałeś w moim życiu naprawdę wielu zmian, że znaczysz w nim bardzo wiele. Że bardzo wiele w nim dokonujesz. To trochę banalne i niesamowite. Dziękuję, za to, że byłeś przy mnie w trudniejszych dla mnie chwilach. Kiedy z Tobą rozmawiałam – mimo, że przez telefon, czułam się naprawdę lepiej. Czułam, że jestem kimś. Ale dlaczego? Nie wiem. Czasem zasiadam na trawie, choć jedynie w swoich snach. I nie ma niczego poza tym. Żyję wyobraźnią – jak żyłam.. Wokół mnie wieje pachnący wiatr i wiem, że przeminę. Tańczę nago w kroplach deszczu w rytm muzyki wiatru i.. to wszystko, co mam. To wszystko, co się zmieniło. Widzisz – jak dla mnie.. Zmienia się cały świat. Nie zmieniamy się tylko my; tylko nasze obyczaje. Zabawne było to, jak bardzo kochałam Twoje listy. Zabawne jak czułam na odległość Twoje serduszko. Zabawne, że czułam na swoich dłoniach każdą napisaną przez Ciebie literę.. Czy jest coś ważniejszego..? Czasem nic się nie zmienia. Tylko nasze samopoczucie. Wystarczy jedna chwila, by czuć się kimś i druga – by czuć się nikim. Kiedy poznaję ludzi, nie pytam ich o wiek, nie pytam ich o zainteresowania. Pytam ich o imię i marzenia. I to mi wystarczy, by wiedzieć kim jest ten człowiek, Marzenia są wszystkim, co mamy. Marzenia to to, na czym opiera się cały świat. I choć nie możemy ich dotknąć, nie możemy zobaczyć, one istnieją i są w nas. Kiedyś marzyłam o Tobie. O tym, aby skakać na bungee i zostać kimś. Teraz – marzę o tym, by dostać skrzydła. By były białe..; tak białe jak śnieg, lekkie jak puch i pachniały wiatrem, który otaczał moich przodków i mnie. Ich już nie ma. Mnie nie będzie. Taka kolej rzeczy. Marzę o tym, by te skrzydła pomogły mi wznieść się wysoko i dotknąć nieba. I o niczym więcej. Kiedyś rozmawiałam z Tobą i mówiłeś, że najdroższe są Ci dwie rzeczy: Paulina i gitara. Tak bardzo chciałam ja być jedną z tych rzeczy. Czymkolwiek. Tak bardzo chciałam móc Cię dotykać, patrzeć Ci w oczy i wiedzieć, że jesteś. Podobno „Najbardziej odczuwa się brak czyjejś osoby, siedząc obok niej i wiedząc, że ona nigdy nie będzie Twoja”.

Tak było w moim przypadku. Kiedy z Twojego życia „zniknęła” Paulina odczułeś jej brak, lecz tak naprawdę ona nie znika. Ona ciągle jest. W każdym wspomnieniu, w każdej kropli krwi. Potem gitarę.. Gitara jest muzyką Twojego życia. Gitara znika, lecz muzyka nie. Chcę, byś wiedział, że nawet jeśli stracisz wszystko, zawsze jestem ja. Ja nigdy nie zniknę, jak przedmiot. Ja będę zawsze. Kiedy tylko będziesz mnie potrzebował. Przyjacielu Mój przyjacielu.. Chcę wyjaśnić wszystkie poprzednie listy. Słuchałam Metallici, bo ona była Tobą. Była Twoją muzyką. Wydawało mi się, że jeśli słucham Metallici, to będę czuła to, co czujesz Ty. Każde wspomnienie. I czułam. Tak bardzo chciałam czuć to, co czujesz Ty. Tak bardzo chciałam dotykać i widzieć wyobraźnią to, co czujesz Ty. Tak bardzo chciałam być blisko. Tak bardzo mi zależało. Nie było żadnego Marka. To był taki ktoś „wyimaginowany”, którego mogłam mieć w listach i w wyobraźni. Tylko dla siebie. Ktoś kogo mogłam przytulić i wiedzieć, że mnie nie zawiedzie. Ktoś, kto jest i go nie ma. Trochę jak pamiętnik.. Tak, jak Paulina miała Ciebie, a ja nie mogłam.. Przepraszam.. Naprawdę przepraszam za to kłamstwo, ale ono sprawiało, że czułam się lepiej. A czy nie o to w życiu chodzi? Żeby czuć się lepiej. Żeby być sobą. To było chyba jedyne kłamstwo, o którym Ci powiedziałam. Jestem pełna tajemnic. Nie pokażę ich światu. Ludzie znają tylko moje marzenia, moje spojrzenie na świat. Nic więcej. Mimo to, czuję, jakby znali mnie całą. Marzenia to cała ja.

Nikt mnie nigdy nie zrozumie... Jestem jednostką... I chociaż przebywam z ludźmi... Urodziłam się, umrę i przez całe życie idę sama... Tęsknię za przeszłością... Żyję przyszłością... A teraz mnie nie ma...

Jeśli ktokolwiek kiedykolwiek mnie zrozumie Niech zostawi ślad Niech się odezwie Wtedy bowiem Zmieni cały mój świat A cząstka mojej krwi Będzie jego krwią I nie będzie początku ani końca Jeśli zrozumie... Jeśli będzie... Jeśli będziemy...

Nie podoba mi się metalllica, ale dowiedziałam się o niej naprawdę wiele. Teraz, nawet, gdy z kimś o niej rozmawiam, wiem co mówię. Wiem czym jest. Wiem, czym była. Wiem, czym Ty byłeś… Prowadzę własnego bloga. To pamiętnik internetowy. Taka „strona internetowa”. Zamieszczam na niej wiersze. Tekst, który jest na środku, powyżej to także jeden z moich tekstów. Przesyłam Ci niektóre z tych wierszy. Drogi Adasiu. Tak bardzo chciałam być Twoja. Niekoniecznie prawdziwa, byleby Twoja. To czułam dawniej. Teraz chcę być prawdziwa, do bólu. Ale prawdziwa. Dlatego swoich słów nie chcę kierować bezpośrednio do Ciebie. Wtedy bowiem automatycznie czuję jakbym mówiła do osoby z zewnątrz. Nie byłabym do końca sobą. Starałabym się przypodobać albo coś; jak kiedyś. Teraz chcę być całkowicie prawdziwa. Nie jestem człowiekiem. Jestem taką duszą. Jakby nie z tego świata. Nie lubię kręcić ludźmi. Jestem prostolinijna. Jestem duszą. Nie patrzę na kasę. Nie patrzę na nastoletnie życie. Tylko obserwuję

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych