Czarna Krew - 3 rozdział - Koniec początku.
Opowieść o demonach, upadłych aniołach,ludziach,morderstwach,nienawiści, a także miłości.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Ból rozrywający moje nowe ciało i ten dziwny niepokój, który powoli przechodzi w zapomnienie. Diabelska dusza nie oswoiła się jeszcze z nowym wyzwaniem, które przyszło mi przejść i przezwyciężyć. Po tylu latach udręki, tak dręczącej i niezapomnianej czułem rozpalające ciepło wokół mnie i ten nieskazitelny zapach siarki, którego pragnąłem od dość dawna. Chciała, abym zabijał tak jak zwykle, bez skrupułów i bez żadnych zatrzymywań. Jak mogłem jej odmówić? Sam jestem demonem z otchłani, który zaabsorbował duszę tego nieszczęsnego śmiertelnika. Ci głupcy myśleli, że tak szybko pozbędą się przeszkody ale tutaj się mylili i to bardzo. Mogę tylko śmiać się z ich ludzkich poczynań. Dlaczego nie myślą jak na demona przystało tylko ukazują swoje ziemskie oblicze? Po jaką cholerę? Ale co mnie to, dzięki temu wiem na czym stoję i wiem co mogę im udowodnić. Wielkie rozlewiska krwi i głośne jęki bólu. Tak bardzo chciałem to ujrzeć i wpatrywać się w powoli odchodzące fizyczne ich ciała. Nie wiedzą dokładnie na co stać takiego potężnego osobnika jak ja. Rozmiotę ich w pył, będę bawić się jak klockami rozrzucając na wszystkie kierunki i wbijać im w ciało przeróżne przedmioty, aby poczuli to, co ja czułem przez te kilkaset lat. Zostałem wykorzystany i zdradzony jak małe dziecko, które myśli że świat jest taki kolorowy i piękny, nieprawdaż? Znam to całe pośmiewisko istot żywych. Nasza zagłada jest potrzebna, abyśmy mogli spożywać swój ulubiony pokarm - nieczyste dusze. Im bardziej mroczne tym lepsze, a co z niebiańskimi? Czy one też są złe z pewnej perspektywy? Czy potrafią uczynić zło i żyć z tym lub oszaleć i popaść w depresję na tyle mocną, że będą chciały popełnić samobójstwo? Wtedy my przyjdziemy im na ratunek wiążąc pakt i zabierając to co mają w sobie, to co jest im najbardziej potrzebne? Ciało zmasakrować i pożywić się krwią jak bezlitosny wampir z wielkimi kłami? Dla mnie nie jest to już zabawne, wolę coś takiego na co przyjdzie mi ochota, co będę robić z wielką satysfakcją. A co mi daje satysfakcje? Zabijanie, wprost to uwielbiam. Wbijać rękę w klatkę piersiową i rozrywać mostek, a później brać serce w dłoń i...zacisnąć, aby wybuchła strużka krwi, którą aorta przeprowadza do serca. Miłe...
Zastanawiał się długo nad tym jaką karę dać tym popapranym demonom, aby zapamiętały go do końca swych dni, aby uwieczniły sobie go w ich dzikiej pamięci, chęci mordu i zemsty. Pragnął zabijać każdego po kolei ,nie szkoda mu czasu, ma go za wiele. - Kto pierwszy, drogie panie? - zapytał się z wielkim sarkazmem po czym wybuchnął śmiechem na całą salę. Z prawej dłoni wydobyła się wielka kula ognia, która trafiła w jednego ze sługusów Hadesa, ta rozerwała jego ciało na miliony malutkich kawałków, które przypominały proch. Można było w powietrzu wyczuć zapach dochodzącego popiołu, który dusił w gardle. Rozglądał się na boki w poszukiwaniu kolejnej ofiary, która mogłaby uwiecznić się w jego słodkiej zemście. Coraz bardziej ogarniało go pewne ciepło dające o sobie znać w każdym skrawku ciała. Demony odczuwały strach i w pewnym rodzaju lęki, nawet sam Król Ciemności nie prosił się o zamierzoną ku niemu karę...śmierci. Nikt nie chciał zadzierać z Eligosem, jednak nie mieli innego wyboru. Nienawiść doprowadza do zemsty, a zemsta do nieracjonalnego myślenia.
Wszystko było takie proste i zwykłe, tak samo jak ludzka natura, która jest beznadziejna. Takie monotonne życie wśród śmiechu jak i łez, wśród śmierci jak i życia. To co zrobili mi...było karygodne i powinni ponieść za to konsekwencje, powinni cierpieć tak jak ja, w ciemnościach i samotności. Gorąco rozpalające moje gardło. Jest mi tak sucho, potrzebuję napić się dobrej krwi, bardzo krystalicznej i metalowej w smaku. Kiedy widzę te porozrywane wokół mnie ciała nabieram ochotę na więcej i więcej, jakbym brał amfę czy coś tego rodzaju. Mam dużo czasu, aby zająć się tą gromadką tych nieudaczników. Jestem byłym panem tego imperium, nie tak łatwo dam im za wygraną. Sama moc do końca się nie przebudziła. Miałem takie zamiary co do was, jednak myliłem się...ale ja jestem głupi, aby brać się od razu za brudną robotę.
Poczuł nasilający się ból w klatce piersiowej, który próbował zatrzymać jego poczynania. Za szybko próbował rozbudzić swoje ogromne pokłady energii przez co ciało nie wytrzymało takiego przeciążenia. To tylko ludzkie ciało, w którym znajduje się dusza takiego demona jak on. Złapał się lewą dłonią za głowę, a w niej zaczęły pojawiać się przeróżne obrazy z życia tamtego mężczyzny. Wszystko przewracało mu się do góry nogami i brało go na wymioty. Podchodziła do gardła dziwna gula, która próbowała się wydostać, jednak przełknął ślinę i zatrzymał to coś w środku. - Muszę coś wymyślić. - psuł mu się wzrok i pojawiła się tylko szara
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Sumiko
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…