Czarna polewka,czyli na tęsknoty za prostymi fabuł
Marznięcia czasem się spełniają.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Był sobie raz pewien Czarnowitz niepewnego pochodzenia. Jedni mówili, że przybył ze wschodu, drudzy że z zachodu, inni utrzymywali, że z północy a jeszcze inni obstawali przy południu. Ponieważ jak do tej pory nie wymyślono innych kierunków, możemy spokojnie ograniczyć krąg podejrzanych do czterech podstawowych. Oczywiście ktoś może powiedzieć “ależ nieprawda, istnieją wszak jeszcze kierunki pośrednie, chociażby południowy wschód czy północny zachód” ale czy naprawdę należy wymagać od przybysza znikąd tak daleko posuniętej precyzji kroków? Przybysz znikąd, jak słusznie sobie wyobrażamy, nie łazi niczym linoskoczek od południka do równoleżnika i z powrotem, bo mógłby dostać globusa. Czarnowitz po prostu pojawił się w okolicy i już. Czy raczej jeż, którego zdeptał był dotarłszy na miejsce przyszłego zamiesz(k)ania. -To znak-wymruczał przybysz zwalniając kroku i wywracając oczami ponuro-Tu przyjdze mi dokonać żywota-i zaśmiał się mrocznym basem, bo słowo “żywot” ma też znaczenie anatomiczne, przez co jego słowa nabrały dwuznaczności. W przeciągu pół godziny powstała więc chatka, parodia domostwa, kpina z osiedli ludzkich, mieszkalny dowcip. Ale Czarnowitz, przyzwyczajony do niewygód, które niedomiennie uważał za składnik swojego losu, nie zwracał na to uwagi. Więcej-postanowił zapuścić tu korzenie na dobre. Co prawda las, przytulony szczelnie do ścian jego chatynki, tętnił własnym rytmem i miał sobie za nic nietypowe sąsiedztwo, ale Czarnowitz wytrwale sąsiedział, podczas gdy las rósł w siłę i w górę. Po upływie tygodnia meżczyzna postanowił wobec podobnej ostentacji odpowiedzieć tym samym. Wystrugał wędkę z leszczynowej gałązki i poszedł nad rzekę, by zalać robaka. Tam, w strumieniu światłowody pluskała się mała, rześka i absolutnie złota rybka o końskim zdrowiu. Nie imały się jej ni katar, ni bronchit, skrzelka pracowały aż miło a fertyczny ogonek wachlował wodę. Niestety, tłusty robak na żyłce, dryfujący śród wodnej toni zaburzył nieco tę harmonię zwierzęcia i żywiołu. Do tego stopnia, że Czarnowitz wbrew temu, co zakładał, złowił rybę a nie tylko zmoczył wędkę, robak, do końca wierzący w swoją dobrą kartę zginął śmiercią tragiczną, targany w pyszczku ryby, a ryba…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil blaga
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…