Czas rozstania
Polecam przed zobaczyć ilustrację: http://www.digart.pl/zoom/1494760/Datalinks__Holownik.html 17 lat temu naukowcy obwieścili zagładę Ziemi. Po raz pierwszy Rasulowie i Azi zawarli pokój. Przedziwny traktat powiązał oba zwaśnione ludy.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
- Tu nasze drogi rozchodzą się Morgenie. - Spójrz tylko na niego Azlalu. - Widziałem go już, wielokrotnie. - No tak, te Twoje sny. I co jeszcze wyśniłeś? - Że ziemia nie zginie. - Ha ha ha! To nie jest kwestia wiary, ale matematyki i fizyki. - Też tak myślę. - Nie kpij, przecież oboje wiemy, że orbita planety jest na kursie kolizyjnym. - Oczywiście, że wiem, inaczej Rasulowie by wam nie pomagali. - Azlalu, przerażasz mnie. - Ty mnie też Morgenie. - Przerażasz mnie tym, że nigdy nie zapytałeś o zapłatę. Nagrodę. - Jak to nie zapytałem? Przypomnij sobie. - Chcesz ziemię tylko dla swojego ludu. - Dokładnie. Ufasz mi? - Nie wiem, paradoksalnie tak. - Proszę zatem, włącz transmisję do naszych ludów. - Już chcesz oficjalnie? - Niech słyszą, nasze słowa. Prawdziwe, szczere i bez frazesów. Potrafisz prawda? - Tak, hmmm, nie boję się być sobą. Włączam. - Mówiliśmy o zapłacie za naszą pracę. - Tak, mówiłeś, że w zamian chcesz starą ziemię dla swojego ludu. Ale jak jest naprawdę? - Nic się nie zmieniło. - Ale ziemia za pół roku przestanie istnieć! Co wam po takiej ziemi? - To będzie ziemia bez was. - Ha, ha. No dobrze. - Ale, to nie wszystko, obiecałeś coś jeszcze. - Tak, tak. Jeden kurs holownika. Pamiętam, co obiecałem. - To dobrze. - Jeden kurs, maksymalnie 2 dni lotu, bez waszej załogi. Myślę o tym bezustannie. - I? - Nie wiem, czyste szaleństwo. Lot bez Was, ale dla Was. A potem okręt jest nasz. Żaden Rasul nie leci. Wszystkie stacje kosmiczne, platformy wydobywcze, cały nasz wspólny dorobek zabierają Azi. - Dokładnie tak. - Azlalu jak Ty to robisz, że ludzie Cię słuchają? Przecież prowadzisz ich do nikąd. - Mam wiarę. - No tak. Coś, czego Azi nigdy nie mieli. - Ależ macie. - Nie Azlalu nie mamy. Mamy naukę. - Skądże znowu. Uwierzyliście nam, że pomożemy wam wybudować okręt, który zabierze miliony waszych ludzi. Który pociągnie za sobą wszystkie stacje kosmiczne i orbitalne miasta. - Nie mieliśmy wyjścia. - Mieliście, ale uwierzyliście, że tak się da. - Azlalu nawet teraz jak patrzę na tę piękną dwukolorową konstrukcję. Gdzie nasza stal płynnie miesza się z waszą. Nie mam wiary, że dacie nam odlecieć. Obawiam się, że za chwilę zażądacie byśmy zabrali Was ze sobą. Że spróbujecie go odbić lub ukraść. - Obrażasz nas, choć tak naprawdę wiem, że wierzycie, że nie łamiemy obietnic. - Nie, to nie jest wiara. Sprawdziliśmy każdą dostawę od Was. Czy nie ma bomb, ukrytych żołnierzy, braków jakościowych, wirusów, nieznanych urządzeń, zaburzeń pola, DNA. Przez te kilkanaście lat infiltrowaliśmy kilkadziesiąt razy każdą Rasulską fabrykę mogącą produkować okręty lub broń. Szpiegowaliśmy każdego naszego pracownika pracującego nad okrętem. Nie macie nic. - Wierzycie, że wszystko o nas wiecie.
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil geo
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…