Wróć do katalogu

Czerwone rajstopy.

Bo Internet to potęga. "Potęga".

salamandra1991, opublikowano , 5 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Znów z nim rozmawiała. Po prostu nie mogła się powstrzymać. Przez cały dzień tylko On zaprzątał Jej głowę. Chociaż przecież nie wiedziała nawet, jak wygląda. Jednak rozmawiało Jej się z Nim świetnie. Mieli dużo wspólnych zainteresowań, podobne poglądy... A poza tym był inteligentny, czarujący, elokwentny i... i po prostu uroczy. Na przykład kiedy pisał do Niej: "Ciężko było mi rozpocząć ten dzień. Postanowiłem napisać. Kiedy wyobraziłem sobie, że czytasz te słowa i że sprawiają Ci one choć odrobinę radości, od razu poprawił mi się humor." Albo kiedy siadała zmęczona przed komputerem, czekał na nią mejl ze zdjęciem wielkiego kwiatu słonecznika. W końcu wiedział, jak bardzo lubi słoneczniki... Wiele razy wyobrażała Go sobie. Wyobrażała sobie ich spotkanie, ich pierwszy wspólny spacer, pierwsze dotknięcie, pierwszy pocałunek... Choć nigdy Go nie widziała, czuła, że jest dla niej kimś bardzo ważnym. Że być może już Go kocha... albo niedługo zacznie kochać. Nawet tę czarną krótką sukienkę kupiła z myślą o Nim. Założy do niej czerwone rajstopy i czarne kozaki... Na pewno Mu się spodoba. Jednak najpierw opowie Mu o tym stroju. Ale nie wyśle zdjęcia. Kiedy się spotkają, będzie miał okazję Ją zobaczyć... JEŚLI się spotkają. Ale Ona tak bardzo o tym marzyła... * "Może się spotkamy?" Tak długo czekała na te słowa. Nieco drżącymi palcami wystukała odpowiedź. Wspólnie ustalili dzień, godzinę i miejsce spotkania. Znakiem rozpoznawczym miał być oczywiście kwiat słonecznika. Czuła, że szumi jej w głowie ze szczęścia. Odkąd niejasne mrzonki stały się faktem, zachowywała się jak na lekkim rauszu. "Najarana szczęściem" - napisała swojej przyjaciółce, Magdzie. Dziewczyna chciała pójść z Nią dla - jak to określiła - "bezpieczeństwa" - ale Ona stanowczo odmówiła. Czego tu się bać? To przecież On... Taki kochany, taki czarujący, taki mądry... Ufała Mu. Zresztą, chciała tego dnia być tylko z Nim. Żeby żadna inna osoba nie zepsuła jej pięknych wspomnień z dnia, w którym spotkali się pierwszy raz. Chociaż do spotkania został jeszcze tydzień, już teraz doskonale wiedziała, w co się ubierze. Krótka czarna sukienka, czerwone…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych