Wróć do katalogu

Część 1

Pierwsza część historii:)

sebateeee, opublikowano , 6 min czytania, 2,5 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Część 1

Inny czas i inna galatyka. Planeta Cutrox w układzie CTX-150 miała klimat wilgotny i ciepły. 60% jej powierzchni zajmowały wody. W takich warunkach bez trudu pobudowano wielkie miasta, w których mieszkali nie tylko Cutroxanie, ale rownieź istoty innych ras z różnych planet. Rodowici mieszkańcy mieli skórę zabarwioną na zielono. Ich stopy były przystosowane do bardzo długich marszów po nie równym i niebezpiecznym terenie, o czym świadczyła bardzo gruba skóra i dwa razy grubszy naskórek niż na innych częściach ciała. Wyglądem zewnętrznym przypominali bardziej wielkie jaszczury niz intelegentne istoty. Wydłużony pysk był pełen ostrych zębów, które jednak chowały się, gdy nie były potrzebne(np podczas mówienia). Cutroxanie słynęli jako bardzo szybkie i silne istoty, dlatego nie wielu potrafiło im się przeciwstawić. Mimo tych atutów na zabójców nie byli agresywni. Wręcz przeciwnie, z przyjaźnią traktowali inne rasy i nie wczynali bójek, potrafili się za to doskonale bronić. Nie była to rasa najintelegentniejsza, lecz rownież nie można powiedzieć, że byli niedorozwinięci. Gdy przybyli na ich planetę obcy z centum galaktyki, bardzo szybko przyjeli nową technologię i przystosowali się do nowych warunków. Ich miasta wygłądały imponująco, mimo że nie korzystali z najnowszych technologi budownictwa. Wysokie i potężne budynki górowały nad głównym miastem Cutrox’a: Bolitex’em. Pomiedzy tymi wysokimi budowlami istniały mniejsze i surowsze budyneczki a w nich male kawiarenki i różne zakłady. Właśnie w takiej małej kawiarni zaczyna się przygoda pewnego kapitana i jego rodziny. Kawiarnia jak każda inna w okolicy. Wąskie przejście wzdłuż długiego blatu baru od dzwi do przeciwległej ściany, w której były stare i wysłużone aparaty holofonu. Naprzeciw baru kilka stolików z krzesłami. W pomieszczeniu nie panował zbyt duży ruch. Kilku Cutroxan i Cutroxanka stali i pili jakiś fioletowy napój. Przy jednym ze stolików siedział a raczej spał po dwóch butelkach miejscowego alkoholu pewien meżczyzna. Z ubrania wynikało, że był porucznikiem w galaktycznej flocie. Oficjany mundur żolnierzy był jednolitego granatowego koloru na klatce piersiowej widniał symbol floty a pod nim mini identyfikator z imieniem nazwiskiem i numerem ewidencyjnym, a na ramieniu były sybole oznaczające stopień. Przy innym stoliku siedział mężczyzna w czarnym płaszczu okrywający go od ramion prawie po samą ziemię. Nazywał się Xiros Slim. Pod przykryciem skrywał mundur floty. Był terranem, co oznacza, że pod względem budowy ciała nie różnił się niczym od człowieka, lecz przewyższał go umiejętnościami umyslowymi. Z…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych