Czuwający r. 2 Walc
są rzeczy, które są i niewielu o nich wie, są ludzie, o których milczenie milczy
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Rozdział 2 Walc
Tego dnia, kiedy miałam dać odpowiedź czekałam na niego już od rana. Miałam różne myśli i dobre i złe. Raz decydowałam na tak, a następnym razem na nie. Chwiejność emocjonalna nie opuszczała mnie aż do siódmej godziny wieczorem. Przyszedł o czasie. Widział moją zadumę, więc stał i czekał. Czuł moje niezdecydowanie i troskę o to, czy warto, i czy nie zaszkodzi to czuwającym i innym, którzy może chcieliby być niewidoczni, niesłyszalni i nigdzie nie opisani. Może dalej chcą pozostać incognito na Ziemi. Miałam dylemat i to dość duży. Nie widziałam, czy w strony książki chcę wpleść część siebie. Miałam też wątpliwości, czy potrafię. Milczałam. - Nikt inny tego nie zrobi. Mam na ciebie przyzwolenie. - Dlaczego? - Tego nie wiem. - Czy warto o tym pisać? - Tego mi nie mówił i nie dla mnie to oceniać. - Nie inaczej. Czy wiesz, że to o czym będę pisać stanowi również część mojego życia, chociaż nie jestem czuwająca? - Wiem, ale tak postanowiono i nic nie mogę zrobić. - Nie możesz, bo nie chcesz. - To nie tak. Prosto i zwyczajnie. Jest decyzja i ja jej nie zmienię. Poza tym wiem, że jeśli nie ty, to nikt. - Mogę odmówić. - Pewnie możesz, ale to nie będzie mile widziane. - Wiem. Nie będę prowadziła dalej tej dyskusji. Wiemy oboje, że od tej decyzji nie ma odwrotu, ale nie wiem, czy chcę przekazać część swojego życia dla innych. Przyzwyczaiłam się być niewidzialna i niewidoczna. W wielkim zbiorze ludzkiego gatunku stać w kącie. Nie ma mnie na żadnych szpaltach gazet. Nie zobaczysz mnie w mas mediach. Ludzkość nawet nie wie, że istnieję. Czy muszę obnażyć swoje wspomnienia przed innymi. Jestem zmęczona odwiecznymi wyborami, wcale nie łatwymi dla mnie. Ten też nie jest. I jeszcze tym mi nie pomagasz. - Nie doradzę ci. Nie chcę później od ciebie obrywać. Wiesz, że dyskusja nie ma sensu. chociaż ty masz większe fory niż inni, więc spróbuj, może ci się uda, ale w tym wypadku, chyba też przegrasz i wywołasz niezadowolenie, delikatnie…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil mesue
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…