Czy możliwe są pośród tego narodu przemiany?
Będzie to swoisty miszmasz, bo tak wiele spostrzeżeń mnie frapuje,
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Czy możliwe są pośród tego narodzie przemiany?
Będzie to swoisty miszmasz, bo tak wiele spostrzeżeń mnie frapuje, one prowokują do napisania tekstów o przeróżnym zabarwieniu tematycznych, ale to wszystko miewa seksualne podłoże, zatem wrzucę to na tę samą kartę problematyczną. Polska pięknieje nam z dnia na dzień, chociaż duży procent społeczeństwa ubożeje, budują nam olbrzymie markety, ale by kupować należy pracować, a o folwark pracy trudno. Jeszcze ćwierć wieku temu mieliśmy bez liku olbrzymich przedsiębiorstw i zakładów pracy zrzeszających masy ludzkie, które mogły wymieniać się spostrzeżeniami, wyrażać niezadowolenie i pójść wypić wspólnie wódkę, czy browara, przy którym to dopiero zradzał się bunt przeciwko chwili dziejowej. Tak powstawał z niezależnej myśli zryw polityczny, ujęty w ramy wolnego związku zawodowego, który mógł burzyć skostniałe mury partyjnej władzy. I gdy to nastąpiło, nowo powstająca władza Solidarnościowo komunistyczna, przy aprobacie tych drugich, by móc władać bezstresowo, bardzo szybko zlikwidowała gniazda proletariackie. Macie wszyscy wolność, już nikt nie musi obawiać się represji za źle sformułowane zdania pod adresem kulawo rządzących państwem. Budują wam „Orliki”, stadiony, drogi z dotacją unijną i niby dbają o was, lecz ta dbałość jest o interesy własne. Polska ma być zapleczem taniej siły roboczej, bez kwalifikacji na wykonywanie prac, których nie chce podjąć własny obywatel, a więc jesteśmy narodem unijnym drugiej kategorii. W Unii dyktują nam, co możemy, a czego nie możemy, takim sposobem wasi wybrańcy do Niej dopuścili do likwidacji choćby przemysł cukrowniczy, cementowy i innych gałęzi przemysłu. Polska ma być miejscem zbytu na towary państw układu z pod znaku starej Unii. Ale, za co masz kupować, gdy nie masz gdzie zarobić, jedynie jeszcze wieś sprzedając swoje ziemiopłody może zasilać fundusze obcego biznesu marketów. Czy twoich przedstawicieli w Unii to zbytnio obchodzi? Chyba niezbyt;
Europejskie zarobki europosłów Trzeba tego tematu poszukać w internecie Autor: Magdalena Gwóźdź, Źródło: Onet
Z mojej strony nie mam nic do zarobków eurodeputowanych, ale oni nie dbają o interesy Polaków, lecz własne. Mają dbałość o to by zarabiać więcej i więcej, ich płatnikiem – pracodawcą jest Parlament Unii Europejskiej, zatem jako pracobiorcy starają się być wobec przedstawicieli unijnych państw lojalnymi zapominając o potrzebach własnego narodu. Staliśmy się narodem podzielonym, z kim nie rozmawiać, ten jest bardzo w……..y, ale nie pracując w wielkim molochu nie mamy możliwości rozprzestrzenienia naszego niezadowolenia na innych, by spłodzić z niego wielki publiczny protest ludzkich mas. Co prawda gro ludzi…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil jacekdyc
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…