Daj mi spokój.
Historia prawdziwa,tak przynajmniej mnie zapewniał starszy pan. Opowiadający ją z nieustanym uśmiechem na twarzy z lekka się tylko irytując gdy co kilka minut musiał mnie zapewniać o jej zgodności z rzeczywistością.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Za oknem wiatr zawodził wśród drzew niby stado wilków. -Jeszcze się podniesie. Zwłaszcza,że pierwszy krok już zrobił:spadł na samo dno-pomyślała Paula. Paula Buntowniczka,tak kazała do siebie mówić,miała 34 lat,choć z wyglądu dano by jej niewiele ponad 25 wiosen. Była drobną kobietą o kształtach przyciągających męskie oko,o pięknych,dużych zielonych wręcz kocich oczach,które zawsze były podkreślone niewidocznym makijażem..Kiedyś,jak sama mówiła w młodości, miała śliczne,długie, czarne włosy, które ścięła na zapałkę dokładnie dzień po tym jak zniknął bez śladu jej książę. To zdarzenie zmieniło ją całkowicie,z romantycznej,niedojrzałej dziewczynki przeistoczyła się w kobietę pewną siebie,piewczynię wyższości singli nad związkiem kobiety i mężczyzny,w prawdziwą femme fatale z lat 40-tych. Buntowniczka nie chciała zmieniać świata,była na to zbyt mądra. Pragnęła jedynie zreformować facetów,tak by nigdy żaden z nich nie postąpił już więcej jak świnia,by nie mówił:kocham Cię mając na myśli:chcę Cię przelecieć,by w końcu był sobą a nie udawał przed całym światem jaki to z niego Superman,chodzący wzór cnót i męskości. Po ucieczce królewicza wyrzuciła ze swoich regałów tomiki poezji i książek,które ukształtowały ją jako wrażliwą dziewczynę,patrzącą na świat przez różowe okulary. Zaczęła kupować Cosmopolitan,gdyż pragnęła dowiedzieć się np. jak poderwać faceta na jedną noc,chciała ich zranić tak mocno jak tylko możliwe,poprzez ból uświadomić im jacy są żałośni i niedojrzali, zaskoczyło ją jakie to wszystko łatwe i przyjemne,od tej pory mawiała, że Miłość to jest jakieś nie wiadomo co, przychodzące nie wiadomo skąd i nie wiadomo jak, i sprawiające ból nie wiadomo dlaczego. Więc nie warto tym się przejmować,liczy się tylko zabawa i przygoda tak było napisane na stronie 35 w artykule:Dlaczego Singiel brzmi dumnie. Dysponowała pamięcią fotograficzną,była jak wielka,pusta,nieskończona księga,gdzie coś zapisane pozostawało do końca życia,nawet największe błahostki i głupoty tego świata.-Ciekawe co teraz robi?-druga myśl pojawiła równie szybko jak pierwsza,niczym grzmot zwiastujący nadejście letniej burzy. Przypomniała sobie wczorajszy,niezwykle uroczy wieczór,a właściwie jego zakończenie,gdy nagle pocałowali się machinalnie,krótko,tylko głęboko westchnęła gdy Jakub zniknął za rogiem apartamentowca w którym mieszkała. -Może zadzwonię do niego pierwsza? -Nie!!!-skarciła się surowo-nie bądź głupia!-powiedziała stanowczo do siebie. -Taaak numer wrześniowy,artykuł:Jak się zachować po pierwszej udanej randce:Najważniejsza rada: czekaj na jego ruch,nie możesz mu pokazać iż Tobie bardziej na nim zależy. Mężczyźni tylko na to czekają. Rada druga... -spojrzała na zegarek,dochodziła 8,miała jeszcze troszkę czasu,wyciągnęła papierosa,zmysłowy dymek,wydobywający się z jej ust wypełnił całe pomieszczenie,zamknęła oczy i wyszeptała: -Miłość nie istnieje,kochamy tylko iluzję... Jakub nie przespał całej nocy,myśląc na okrągło o niej. Miał 27 lat,był wrażliwym,sympatycznym facetem,wysokim lecz nie szczupłym o typowej budowie ciała,,lekkim zaroście,kasztanowych włosach, wielokolorowych oczach,jak tęcza po wiosennym deszczu, podobno był ostatnim prawdziwym romantykiem w tym mieście, takim co uważa że miłość jest najważniejsza ,iż Kochać to chcieć przemierzyć cały świat we dwoje, po to, by nie było miejsca na ziemi wolnego od wspólnych wspomnień...rzucił okiem na budzik,7.58 -Ciekawe co teraz porabia Paula?-chwycił tel. komórkowy,odszukał ją i już miał...-a jeśli śpi?,spróbuję później- tania,wymówka,która pozwoliła mu zlikwidować jego dysonans,powstały w wyniku,wrodzonej nieśmiałości. Zamknął oczy,ale nie by śnić,lecz aby przypomnieć sobie wszystkie chwilę spędzone z nią. Obserwował ją tego dnia od dłuższego czasu,jak złodziej przed dokonaniem kradzieży cennej rzeczy. Emanowała z niej pewność siebie,a łatwo zauważalna otwartość budziła w nim strach i zwątpienie. Rozglądała się dookoła,szukając zapewne kolejnego faceta,który w wyniku jej indoktrynacji zrozumiałby w końcu jaki jest beznadziejny i pusty w środku. -O.K. Teraz albo nigdy...-wymamrotał,cedząc przez usta każde słowo Nawet nie zorientował się gdy pierwsze kroki,przybliżyły go do niej.Bał się,niemniej wyczuwał w Pauli pokrewną duszę.. -Wtem pośród mroku-zaczął z wolna recytować wiersz,stojąc tuż za nią,mając pewność,ze słowa płynące niczym kropla po liściu,nie zostaną zakłócone przez zły,okrutny los.- i mozołu egzystencji ujrzeć piękną istotę. To jak natychmiastowe uczucie,przekonanie,że z tą jasnością moja przyszłość powinna się na zawsze spleść:że nie ma radości innej,jak tylko w tej radości,nie ma smutku,chyba że ona się smuci:iż w jej miłosnym westchnieniu,w jej czułym uśmiechu jest wieczna rozkosz:czuć jak moja napuszona ambicja usycha przy niej jak wyschnięta tykwa;oddać i rzucić wszystkie poprzednie nadzieje,węzy,schematy,widoki... -Buntowniczka słysząc w półmroku coraz bliższe kroki,słysząc coraz wyraźniejszy oddech kogoś,kto nadchodził w ciemnościach,równie przerażony jak w tym momencie ona,słysząc
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil dzoas
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…