Wróć do katalogu

Dębina

Bez opisu

trufla, opublikowano , 4 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Lubię noc. Fascynuje mnie, przeraża, śmieszy dramatyzmem czarnego koloru. No więc w nocy lubię nie spać. Mieć szeroko otwarte oczy, wypatrywać majaczących w ciemnościach kształtów moich mebli. W dzień są zwykłą designerską kupą brył, ale w nocy ożywają i przemawiają do mnie z hiszpańskim akcentem: - Dobry wieczór, szenior, żadna amigos nie ma na casa? A ja macham ręką i zapalam kolejnego papierosa. Lubię noc za szczerość. Nikt tak mi nie powie, tak prosto w twarz, że cholerny ze mnie nieudacznik: wspaniały dom?wspaniały dom?i wspaniały dom po raz trzeci. A w nim? Ja i meble od Manolo de la Cruiz. I od dawna żadna ?amigos nie ma na casa". Pamiętam śliczną blondynkę, która zalała moje kanapy lakierem do paznokci za 3 stówki, szalonego rudzielca i marmurowy kuchenny stół, na którym nie śmiałem jeść przez dwa tygodnie. Pamiętam też zlaną deszczem brunetkę stojącą na mojej wycieraczce. Nie wiem, co to był za dzień. Padał deszcz. Lało, jakby tam na górze wściekli się na tych na ziemi i postanowili nie popuszczać, albo inaczej: puścić wszystko wielkim strumieniem. Gromkie DING DONG do drzwi i już czmycha myśl. Jeszcze próbujesz ją złapać za nogę, ale w dłoni zostaje tylko skarpetka. DING DONG zabrzmiało jeszcze trzy razy, więc pofatygowałem się otworzyć. Zielone sztruksy zalane błotem. O Jezu jaki trawiasty kolor! ? pomyślałem i spojrzałem wyżej. Ociekała wodą, która kapała wielkimi kroplami na moje stopy. - Wie, Pan, pomyślałam, że fajnie by było, żebym mogła zdjąć te spodnie. Mam nogi, jak wyjęte z zamrażalnika udka kurczaka. Mogę? ? i mówiąc to…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych