Dla Małgorzaty...
ze specjalną dedykacją dla nieznajomej...
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Nie widzisz słońca gdy zamykasz oczy. Nie widzisz rownież księżyca. Chciałbyś zobaczyć gwiazdy lecz te również znikają. Starasz sie dostrzec cokolwiek pod powiekami a to jedynie blizny na twoich oczach odbijają sie i przypominają o tych dobrych i złych... Leżysz i czujesz piasek pod ciałem. Wbijają sie małe ziarenka przylepiając sie w miejsca gdzie zaczynasz sie pocić. - Nic nie mów, po prostu bądź – obudziłem się.
Wstałem i otrzepałem sie z piasku, trzeba było sie położyć na ręczniku. Zerknąłem na nią i zobaczyłem tylko okładkę książki którą czytała. - Pepsi... No a cóżby innego, schyliłem sie po portfel i okulary przeciwsłoneczne. Założyłem je na nos i usmiechnąłem się widząc spokojne morze na horyzoncie. Jakiś statek powoli sunął po jego lini. Ale to nie tam chce iść. Za plecami mam Tropic. Niezła nazwa na bar na środku plaży. Piwo z dwukrotnym przebiciem smakuje tak samo jak to w monopolowym u pani Krysi ale ileż sie nie płaci za sam klimat. - Chcesz coś jeszcze? - Nie... No a jakby. Przez chwile kiedy jeszcze jestem w zasięgu nie oglądam sie za żadna. Zacznę za chwilę. Do Tropicu jeszcze tylko kawałek, w męczarniach jakbym truchtał po rozżarzonych węglach. Gdzie są moje klapki? Nie odwracam się, jeszcze mnie zobaczy że sie oglądam. Zaprzyjaźniony barman widzi moje dwa palce i już zabiera dwa czyste kufle ze stołu i nalewa w nie złocisty napój. Powoli po ściance. Tak jak lubie. Dzisiaj w barze mało ludzi. Dziwne w tym to że upał nieziemski a plaża pełna ciał spragnionych kąpieli słonecznej. Moje miejsce nie jest zajęte.Obok siedzi tylko starszy człowiek w słomianym kapeluszu. - No witam, witam pana – barman nalewa kolejny kufel. - To nie potrwa długo – zabieram sie za pierwszy. - Pepsi? - słyszę głos. - Co? Barman podnosi głowę i skinieniem wskazuje na słomiany kapelusz. - Nie, dziękuję, dzisiaj tylko piwo – odpowiadam zanurzając wargi w boskim napoju. - Nieziemsko smakuje, nieprawda? - starszy chce nawiązać rozmowę. Nie teraz chłopie, zaraz musze zanieść... - Pepsi? Odstawiam kufel aż piana zaczyna obijać sie o ścianki. - Słucham? - Chciała Pepsi? Tak? Barman odchodzi odgoniony machaniem ręki człowieka w slomianym kapeluszu. Ja nie odzywam sie przez chwilę i napewno siedzę z otwartymi ustami. - Wyglądasz na zaskoczonego, nie martw sie. Też byłem Sięgam po kufel i przechylam do końca. - No, faktycznie, ma pan dobry słuch. Ale żeby usłyszeć aż stamtąd? - wskazuję na nasze miejsce. - Nic nie słyszałem. Strzelałem – uśmiecha się. - Dobra zabawa na…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil maciej.biernat
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…