Dlaczego jest źle?
Dlaczego jest postępek i dlaczego nie wszystkie kwiaty pachną? Dlaczego musimy umrzeć?
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Dlaczego jest źle? Dlaczego czasami ludzie postępują w sposób złośliwy, przewrotny, haniebny? Dlaczego wszyscy i zawsze nie jesteśmy pozytywnie nastawieni na innych, wyrozumiali, gotowi bezinteresownie i bezwarunkowo nieść innym pomoc? Tradycyjna odpowiedź jest dobrze znana. Pytania takie ludzkość stawała sobie od dawna. Najwyraźniej rozwiązanie tej kwestii wydawało się istotne, skoro religie i filozofowie opracowały ją już dawno temu. Mianowicie jest dobro i zło. Jedno walczy z drugim od zarania dziejów. Są moce szatana, jasna i ciemna strona Księżyca. W każdym razie jest taka hipoteza: świat jest jakiś taki spolaryzowany – od bieguna dobra do bieguna zła . Pytanie pozostaje jednak wciąż bez odpowiedzi: dlaczego jest zło? Chrześcijańska teologia daje tu dość wykrętną odpowiedź: zło jest brakiem dobra. Teolodzy chrześcijańscy musieli się naprawdę dobrze napocić, żeby wykoncypować rozwiązanie zagadki nie podważając dogmatu o dobrym Bogu, a jednocześnie wszechmogącym stworzycielu, który stworzył co prawda świat dobry jak ser, ale nie zapobiegł tworzeniu się w nim dziur, w których czyha podstępne zło. Pytajmy dalej, nawet jeżeli wydaje się to pozbawione sensu: Dlaczego nie wszystkie kwiaty są ładne, niektóre są przecież niepozorne lub nawet o nieprzyjemnym zapachu? Dlaczego są pasożyty? Dlaczego jest śmierć? Cóż, jest pewna konkurencyjna wobec tradycyjnej hipoteza: w tej grze nie chodzi o to, żeby było miło, w tej grze chodzi o przetrwanie - przetrwanie nasze, innych organizmów, ale przede wszystkim przetrwanie genów! Kwiaty wyewoluowały po to, żeby wabić owady i w ten sposób zapewnić sobie dostarczenie pyłku tam gdzie trzeba. Dla nas są piękne w gruncie rzeczy dość przypadkowo. Inne kwiaty „rozwiązują” ten sam problem w mniej atrakcyjny dla nas sposób emitując zapach padliny wabiący padlinożerców lub partnera seksualnego zapylającego owada. Wilk pożera niewinne jagnię bez zbędnej filozofii i zaangażowania mocy piekielnych. Pewnie, że można wyjaśniać rzeczywistość przy pomocy istot, których nikt nie widział, bytów istniejących może tylko w naszych umysłach. Po co się jednak do nich odwoływać, skoro wyjaśnienie oparte na rzeczywistości dostępnej zmysłom jest logicznie satysfakcjonujące. W świecie organizmów żywych, którego…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil szekspir
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…