Dlaczego Odeszlas...?
.....
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Taka historia mogła przydarzyć się każdemu, ale przytrafiła się właśnie mnie i chyba już dorosłem, aby o niej napisać, choć postaram się oddać moje uczucia poprzez słowa, to uważam że i tak będzie to niewystarczające i dość mierne. Minęło bowiem już siedem lat i umysł pozacierał pewne fakty z tamtych dni, z dni w których czułem się jak dziecko któremu zgaszono światło w pokoju Byłem przerażony. To pytanie na które muszę odnaleźć odpowiedź w tej podróży, bo każdy kto się w nią wybiera ma jakieś pytanie w sercu z którym podróżuje by zrozumieć, odnaleźć dzień, odpowiedź.... Dziś mam wrażenie że ta parada straceńców nieco zwolniła, jakby zrezygnowanie wstąpiło w nasze szeregi, albo co gorsza, przyzwyczajenie do cierpienia i ciemności, poczucia że nie ma gdzie się spieszyć w tej drodze krzyżowej, bo ona nigdy się nie skończy i jest tylko wymysłem, potrzebą serca jak wyprawa po złote runo, ja jednak wierzę jak Jazon, że dotrę do swych własnych granic, odnajdę owo złote runo, ulepię z niego słońce, zatknę je wysoko po środku swojego świata i będę patrzył na nie rozkoszując się jego nieustannym światłem i ciepłem. Myślę ze każdy raz w życiu odbywa taką podróż, to swoiste katharsis dla duszy, podróżując po mniej lub bardziej kamienistych szlakach, lub tak jak po błotnistej ziemi z której ciężko wyrywać zapadające się stopy, w której traci się mnóstwo sił by wydobyć się z grzęzawiska myśli, które nie chcą cię opuścić, to myśli które skłoniły cię do tej podróży, mnie myśli o tym wydarzeniu pchnęły ku potępieniu, wyrzekając się boga i wszystkich świętości. To myśli o pierwszym dniu tej nocnej podróży, to obrazy których nie można zdjąć ze ścian O dniu gdy ona odeszła Był to jeden z tych dni, w których człowiek się budzi, śpiewa pod prysznicem, po wyjściu czeka na niego gorąca kawa i jej głos, uśmiech który przegania wszystkie strachy i całe zło tego świata, dzień w którym gorzka kawa nie potrzebuje cukru a najsłodszy głos pyta, kochanie co zjesz na śniadanko? I właśnie wtedy, słysząc ten głos, słysząc go wiesz że jesteś najszczęśliwszy na świecie, widząc jej malutkie stópki drepczące w twoim kierunku, kochasz w niej wszystko i poświęciłbyś wszystko i dziękujesz bogu że możesz budzić się każdego ranka czując jej ciepło, bo to ona porządkuje twój świat i dba byście wciąż byli magiczni, jakby
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil real27
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…