Wróć do katalogu

dług

Życie jest za darmo, nie wymaga od nas kompletnie nic. Ale tylko jeśli opłacimy je naszą miłością, radością, szczęściem, robi się prawdziwie wartościowe.

udai, opublikowano , 4 min czytania, 3,2 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Jak często spotyka nas coś tak zaskakującego a jednocześnie tak uszczęśliwiającego, że niezależnie od wyznania, czy wiary w Boga w ogóle, musimy sobie powiedzieć: cholera, szansa była tak mała a jednak... ktoś czuwa. Nie mówię tu o rachunku prawdopodobieństwa (nawet w Pratchetowym rozumieniu). Pomyślcie, wydarza się coś takiego, często zmienia wasze życie, budzi was z letargu codzienności. Kojarzycie? To może być wszystko, nowo odkryta muzyka, spotkana dziewczyna, piękny wschód słońca, spadająca gwiazda. Wystarczyło nie pójść jednak na ten koncert, wystarczyło pojechać innym autobusem, wystarczyło się nie obudzić na czas, mrugnąć. Coś się zdarza a was przepełnia radość, szczęście, miłość. Dostrzegacie swoje istnienie. W oczach zbierają się łzy wzruszenia a wy chcecie krzyknąć: „Boże, dziękuję, że jestem!”. Mija czas, emocje opadają, oczy wysychają. Patrzycie na to piękne doświadczenie, na ten przebłysk rzeczywistości i co sobie mówicie? „Ot, miałem szczęście”, „Nie wiadomo czy ona jest dla mnie najlepsza, przecież to przypadek, że jesteśmy ze sobą”, „Czasem zdarza mi się obudzić o dziwnej porze”, „Każdy czasem widzi spadające gwiazdy”. I co? Magia ucieka. Niby każdy o czymś takim powie „chwilo trwaj” a jednak zaraz potem robicie wszystko by odrzeć tę chwilę z jej specjalności. Negujecie, racjonalizujecie, bagatelizujecie, zamiast po prostu czuć. Czemu człowiek nie potrafi zachować w pamięci najszczęśliwszych chwil swojego życia? A teraz pomyślcie, ile tragedii nosicie w pamięci? Co o nich powiecie?…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych