DOM
Obraz Ziemi pozbawionej ludzkości po wojnie nuklearnej.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Stoję nad przepaścią, na wzgórzu górującym nad całym osiedlem. W II połowie XXI wieku, kiedy zagrożenie nuklearne było nieprawdopodobnie wysokie powstało wiele takich zbiorowisk. Miasta opuszczono. Nie jestem tutaj sam. U podnóża wzniesienia, na którym stoję, biegnie ulica. Po obu jej stronach stoi równo po 14 domów. Trochę od nich oddalony, po prawej stronie jezdni stoi jeszcze jeden, starszy ode mnie budynek. Ja sam jestem bardzo stary. Mój Mózg Sterujący pochodzi jeszcze z serii A28. Pozostałe domy są z najnowszej serii C30, oprócz tego najstarszego, który stoi osamotniony trochę z boku- A4. C30 są najnowszymi domami stworzonymi przez Ludzi.
Każdy dom ma w piwnicy, w szczelnym pomieszczeniu, Mózg Sterujący. Jest on zamknięty w skrzyni 1m×1m×1m. Otaczają ją ze wszystkich stron akumulatory. Łącznie z dodatkowym sprzętem ma ono rozmiar 2m×3m×2m. Wychodzą z niego przewody biegnące do elektrowni atomowej, znacznie oddalonej od miasta, anteny satelitarnej umieszczonej na dachu i innych urządzeń. Każda seria wydana przez Człowieka coraz bardziej upodabniała się do Niego pod względem umiejętności myślenia. Posiadam wiele maszyn. Między innymi są to maszyny do prania, sprzątania, mycia podłóg i okien, koszenia trawy, gaszenia pożaru, itd., itp. Spiżarnia mieści jedzenie potrzebne na 2 lata. Jeżeli Człowiek wyłączy dom albo dom sam to zrobi, to nie traci się żadnych danych. Budynek traci po prostu to, co sprawia, że jest taką, a nie inną budowlą. Jest jednak 5% szansy, że po ponownym uruchomieniu dalej będzie sobą. Oczywiście Człowiek nie wierzy w to, że po wyłączeniu gubimy osobowość. Dla Niego tracimy po prostu jakieś dane operacyjne zawarte w pamięci nietrwałej. Jesteśmy dla Nich po prostu maszynami, które muszą spełnić określony cel, po który został stworzony. W Ich pojęciu jesteśmy pewnie czymś w rodzaju grzecznego, mądrego pieska, którego trzeba chwalić za dobrze wypełnione zadanie, a ganić za złe. W najnowszych wersjach wprowadzono nawet urządzenie, które sprawia wrażenie, że przeżywamy radości z powodu wykonanie zadania. Nie chciałem mieć go założonego, mimo, że mi je proponowali. Dobrze, że moi Właściciele nie zmusili mnie do tego siłą. Większość Ludzi uważa, że nie powinniśmy mieć własnego zdania. Dobrze, że moi Właściciele tak nie uważają. Poniżej opiszę ostatnie wydarzenie w historii Człowieka, którego dzisiaj już nie ma, Dzisiaj istniejemy my, produkty Jego inteligencji. Czując swój nieuchronny koniec pragnę zachować dla następnych istot rozumnych ślad swojego istnienia.
Dzisiaj o godzinie jedenastej ogłoszono wybuch wojny. Dwie minuty później zobaczyłem moimi kamerami chmurę w kształcie grzyba. Wybuch nastąpił niedaleko Zakładów Pracy Ludzkiej. Po kilku minutach doszła do mnie słaba fala eksplozji, która przestawiła antenę satelitarna na dachu, powybijała okna i odwróciła moje kamery. Zamontowałem okna. Szyby były w piwnicy. Wysłałem roboty do sprzątania podłogi z okruchów szkła i kazałem Samodzielnemu Robotowi wejść na dach i ustawić antenę. Nastawienie jej bez pomocy Ludzi zajmie około dwóch dni. Ludzie nie wrócili po południu z pracy. Kilkoma małymi robotami postawiłem doniczki z kwiatami i je podlałem. Zapis z dnia 26 czerwca 16 roku najnowszej ery.
Ludzie nadal nie wrócili. Jutro odzyskam łączność ze światem. Na razie kontynuuję zadania mi przez Nich zlecone. Zapis z dnia 27 czerwca 16 r nn. e.
Naprawiłem antenę. Na wszystkich programach wyświetlane są reklamy. Tylko na jednym mówią o wojnie. Wieczorem prezenter telewizyjny oznajmia, że bomby spadły na cały świat i nikt nie ma szansy przeżycia. Zgłosiłem zaginięcie Właścicieli na policję. Nie otrzymałem potwierdzenia przekazania wiadomości. Zapis z dnia 28 czerwca 16 r nn. e.
Wszystkie stacje zostały wyłączone. Rośliny zaczęły gnić. Wyrzuciłem je. Nie mam z nikim kontaktu. Czuję się samotny. Nie wiem, co robić. Zapis z dnia 29 czerwca 16 r nn. e.
Trawa cała zgniła. Nie mogę nic z tym zrobić. Ludzie nie dają od miesiąca dowodu życia. Od trzech tygodni nie…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil lukcym
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…