DOM STRACHU MEGO
metaforyczne ujęcie wszechrzeczy w dośc przystępnej formie
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Lat już dwadzieścia cztery po bezdrożach życia się błąkam , Nie znalazłszy przeto sensu istnienia Wszystko marnym bełkotem i bezkształtną masą W moim umyśle było Nagie ulice mojej pamięci są puste , szare i brudne Wszystko tam jest złudzeniem Niekiedy pozornie piękne doprowadza do strachu Gdy wracam tam niekiedy nagłym zapędzony impulsem Do którego mnie wepchnięto ciskając biletem w twarz To czuje oddech nieświeży i widzę brzydotę przeraźliwą I wtedy wiem ...że to moje życie było
Na jednej z ulic jest dom przepiękny , przyozdobiony Zbytkami świata szczęśliwego Lecz nie wchodźcie tam ! Tam śmierć mieszka Pozornie piękna , jednak kto raz u niej gościny zaznał Nieprędko wróci by dopić czare losu Swego czasu zaciekawiła mnie swym pięknem Do zbytku czując umiłowanie Zakradłem się piwnicznymi drzwiami Powoli sunąc korytarzem mijałem kolejne drzwi Nie spodziewała się gościa , najpewniej czekała u drzwi frontowych Któż mógł odgadnąć że nie tą drogą odwiedzać ją będę
Za pierwszymi drzwiami warczenia odgłos pochwyciłem dziwny Hamując strach do ściany przeciwległej przylgnąłem Jak obraz malowany ludzkim przerażeniem Tym bardziej autentycznym iż dzielony był z mieszkańcem pokoju nr 4 Wśród jęków i pisków udało się pochwycić szloch przeraźliwie smutny I przeciągłe drapanie jak gdyby paznokieć ludzki melodię nienawiści Na drzwi futrynie rzeźbił Nieodpartą chęć pomocy tej istocie poczułem Tym bardziej że szloch ów kobiecym wydawać by się mógł Ujmując klamkę poczułem iż strach ze skrajności w skrajność mną rzuca Spostrzegłem postać przy ścianie spoczywającą z ogromną siła Wbijała ona swe palce w trupio-białą ścianę Niczym kochanek gładzący lico ukochanej Okrutną pokutę spełniała Postać zdawałoby się nie spostrzegła mej obecności W obłędzie pogrążona nie posłyszała nawet mego krzyku przerażenia Którego dobyłem z wcześniej nie odkrytych dziedzin przepony
Zapałem przesycony pochwyciłem ramię szkarady chcąc jej drogę ucieczki pokazać Twarz odwróciła ku memu obliczu a pazur złowrogi przebił me udo Spragniony byłem dotyku kobiety lecz nie na tym owy miał polegać Bólu nie poczułem , inne cierpienie ma myśl ogarnęło W jej oczach prawdy znalazłem palące od których mgła spowiła mnie milczenia A sercu memu zabrakło tchnienia Kulejąc sercem zarówno jak i ciałem zamkniętym pozostawiłem…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil banshee
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…