Domorosła socjologia
Krótka opowiastka o stosunkach społecznych
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
DOMOROSŁA SOCJOLOGIA
Błagalnice, piekielnice? Nie! To w antycznych tragediach było Pierduśnice. Tak, pierduśnice. Pierduśnice to podobno były ongiś pewne panie. Osoby z gatunku już wymierającego, przynależnego właściwie głównie okresowi w dziejach naszego kraju zwanemu PRL i w pewnej części późniejszemu, emerytki mianowicie. Pierduśnice to były emerytki lub prawie emerytki, które większość białego dnia przesiadywały w oknach, z łokciami opartymi o umieszczone tam etatowe poduszki i obserwowały wszelki ruch i bezruch w okolicy, bardzo często i namiętnie go potem i w trakcie komentując. Mowa o osobach, które - w zależności od wyznawanej szkoły – wiedzą o nas więcej niż my sami, lub wiedzą więcej niż google To kiedyś, ale w gruncie rzeczy pierduśnice, acz może już bez poduszek są w zasadzie i w jakiejś odmianie nadal i wszędzie. Nawet tam, skąd – wydawałoby się – nowoczesność już je wygnała. Na wsiach – jak wcześniej. Na osiedlach zawsze się znajdą jakieś emerytki czy rencistki mające czas, widzące wszystko dookoła. W centrach dużych miast niby życie pędzi, ale tez zawsze jest ktoś, kto obserwuje, widzi. W nowoczesnych apartamentowcach mieszkają ludzie wysokiego standardu i ego, ale często jest tam, na przykład pan strażnik z monitoringiem. Zasadniczo chyba już tylko ludzie mieszkający w jakiejś zupełnej głuszy, lub nie mieszkający nigdzie, są od pierduśnic wolni. Rzecz jasna pierduśnice to gatunek ludzki, przynajmniej na zewnątrz, pogardzany. Taki typ zachowania świadczy o pewnym wyautowaniu i niskich ciągotach. Interesuje je nazbyt życie ludzkie, co jest pobudką niskich lotów. Mają czas na lustrację okolicznego środowiska ludzkiego, ergo nie zasuwają w pościgu za fajniejszym monitorem w korpo, zatem nie ma za co chwalić.
W mojej okolicy w rolę pierduśnic wcieliły się osoby, których grono określamy mianem - „ławka”. „Ławka” to właśnie panie w wieku o jakim mowa wcześniej, mające też nazbyt aż czasu i wszelką wiedzę na temat wszystkich. Mieszczą się w schemacie ni centymetr poza niego się nie wychylając i zajmując sobą każdy centymetr i każda cechę tegoż schematu. Ku naszemu nieszczęściu „ławka” w sensie dosłownym i przenośnym…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil elef
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…