Wróć do katalogu

drzewo nad morzem

abc...

milciu, opublikowano , 4 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Szedłem raz morskim brzegiem, była noc, jedna z tych jaśniejszych, przy pełni księżyca, zresztą nad morzem przeważnie są jasne noce. Ludzie zwabieni spektaklem jakie codziennie urządza zachodzące słońce, już dawno opuścili plaże i udali się do swych hoteli. Teraz pewnie znów oglądają jakiś film... Wtedy nie było już słońca, to bardzo ważne, bo tylko nocą mogą dziać się magiczne rzeczy, rzeczy niezrozumiałe dla niektórych, dla innych może śmieszne. Zszedłem z plaży pokrytej żółtym piaskiem, nieco już wyblakłym za sprawą lipcowego słońca. Wszedłem po starych, drewnianych schodach na stromy klif, gdzie rosła kępa drzew w których koronach zamieszkało wyjątkowo krzykliwe stadko ptaków. Teraz odgłos fal mieszał się z szelestem liści na drzewach. Zielonych liści. Właśnie jeden oderwał się od gałęzi i dał się ponieść wiatru, który rzucił go w zdradziecką, zimną kipiel kłębiącą się kilkanaście metrów niżej. Jeszcze chwile widziałem go unoszącego się na falach to na dół to do góry, a po chwili zniknął całkiem. Usiadłem pod drzewem z którego właśnie spadł liść. Byłem senny. Wpatrywałem się w coraz to ciemniejszą taflę morza i wtedy usłyszałem ten dziwny, dostojny głos: „Żyje już długo, najdłużej z mojej rodziny. Kiedyś było nas więcej, cały las, żyliśmy spokojnie dopóki nie przyszli ludzie szukający nowej siedziby. Zostałem sam. Przez lata stałem w środku wsi i z czasem moje korzenie wrosły w każdy dom. Ja przyzwyczaiłem się do ludzi, ludzie do mnie. Znałem ich każde troski, każde problemy, czasem podpowiadałem im w nocy, dyskretnie, żeby nikt nie słyszał, cichym…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych