Wróć do katalogu

Dworzec - Rozdział 8

Czym nas jeszcze zaskoczy dworzec

Krzysiek210786, opublikowano , 6 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Rozdział 8

- To, o czym powiedział mi Piotrek nie dawało mi spokoju. Na co mógł być chory? Przyznam się wam, że miałam ochotę, zapytać się go o to po raz kolejny, jednak dałam sobie z tym spokój. Nie chciałam, żeby złościł się na mnie, że go o to pytam. Zastanawiałam się też, czy powiedzieć mu o mojej tajemnicy. W końcu Piotrek był jedyną osobą, której tak naprawdę, chociaż trochę zaufałam, i mogłam być z nim naprawdę szczera. Jednak moja ciekawość była silniejsza i postanowiłam zapytać się go co tak naprawdę przede mną ukrywa.

- Cześć Piotrek

- Cześć Asiu. Jak się spało?

- Wiesz co, tak naprawdę prawie w ogóle nie spałam. Myślałam o tym co mi powiedziałeś.

- To znaczy?

- No o tym, że jesteś chory, i że nie powinno cię tu już być.

- No bo taka jest prawda.

- Tak wiem, mówiłeś mi. Ale wiesz co, nie obraź się, ale chciałabym wiedzieć, na co jesteś chory? Wiem, że miałam ci już nie zadawać tego pytania, ale jednak chcę wiedzieć. Powiesz mi?

- Widzisz Asiu, to nie jest takie łatwe jakby ci się wydawało. Wierz mi, że nie jest mi tak prosto powiedzieć na co jestem chory. Wiem, że pewnie ktoś inny na moim miejscu powiedziałby prosto bez owijania w bawełnę, że jest chory na to, czy na tamto. Ale ja tak nie potrafię.

- Nie potrafisz, czy nie chcesz?

- Nie, nie potrafię.

- Ale dlaczego. A może to ze mną jest coś nie tak?

- Nie, nawet tak nie myśl. Z tobą jest wszystko, jak najbardziej w porządku.

- No to o co chodzi?

- Asiu, bo widzisz, ehh, jest jeszcze jeden powód, dla którego nie mogę ci powiedzieć, na co jestem chory.

- To może mi łaskawie powiesz, co to za powód.

- Asia, proszę, nie naciskaj. Jak będę gotowy to ci powiem, o co chodzi.

- A długo to będzie trwało?

- Nie wiem. Może krótko, może długo.

- Doskonale rozumiałam Piotrka. Wiem, że nie chciał mi mówić, na co choruje. Mi chyba też byłoby trudno powiedzieć, na co jestem chora. Jaka ja głupia jestem, że tak go naciskam. Niepotrzebnie. Jak będzie chciał, to sam powie. A jak nie, to nie będę się z tego powodu obrażać. Wiecie co. Zaczęłam się tak zastanawiać, po tym wszystkim co powiedział mi Piotrek, jak to jest, że dobrym ludziom, przytrafiają się takie nieszczęścia jak np. nasze. Dlaczego to właśnie my, musimy cierpieć za błędy innych? Przecież ani ja, ani Piotrek, nie zrobiliśmy nikomu krzywdy, wręcz odwrotnie, to nam wyrządzono krzywdę, i to nie małą. Ale wiecie co. Dobrze, że spotkałam Piotrka, przynajmniej jesteśmy bratnimi duszami, w naszym nieszczęściu. I wiecie co. Dzięki niemu, przestałam tak…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych