Dzieci Cedyni i antysemici
Jeżeli mówisz, że nie jesteś antysemitą – to znaczy, że jesteś antysemitą!
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Dzisiaj 26 XI 2012 na TVP POLONIA o godzinie 10:30 oglądałem tragikomiczną dyskusję pod tytułem „Czy Polacy są tolerancyjni?”. Burzę wywołał młody Stuhr bredniami, że Polacy pod Cedynią przywiązywali swoje dzieci do tarcz. W zasadzie absurd (po co wojowie mieliby przywiązywać do tarcz swoje dzieci? Przecież taka tarcza jest ciężka i niewygodna?) i śmieszność (nie Polacy tylko Niemcy i nie pod Cedynią tylko pod Głogowem…) tych bredni możnaby zostawić bez komentarza. Internauci od razu obśmiali Stuhra, który swoją wiedzę historyczną czerpie z Gazety Wyborczej. Okazuje się jednak, że sprawy nie można zamknąć zwykłym żartem (o rany, no pomyliła się dziecku bitwa pod Grunwaldem z bitwą pod Waterloo, nie róbmy z tego tragedii) skoro w publicznych mediach całkiem na poważnie broni się antypolskiego filmu „Pokłosie” (film sponsorowany przez Rosję…) i wmawia się nam, że jesteśmy antysemitami. Otóż w dyskusji „czy Polacy są tolerancyjni?” ("lepiej być gejem niż Żydem!") głos zabrał pan profesor Jan Hartman i całkiem na poważnie (to nie żart!) stwierdził, iż PO TYM MOŻNA POZNAĆ ANTYSEMITĘ, IŻ DANA OSOBA ZARZEKA SIĘ IŻ ANTYSEMITĄ NIE JEST. Gdy to usłyszałem, przez sekundę zamarłem z niedowierzania, po czym wybuchnąłem śmiechem, którego nie mogłem opanować. Żałuję, że nie uczestniczyłem w owej światłej dyskusji, bo natychmiast zadałbym panu profesorowi (któremu pojęcie logiki chyba nie jest obce?) dwa pytania. Panie Hartman czy jest pan murzynem? Panie Hartman czy jest pan Chińczykiem? Jak podejrzewam pan profesor, który nie jest ani czarny, ani…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil SzaryCzłowiek
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…