Wróć do katalogu

Dzień nie odróżniający się od nocy

***

Jolanta Masłowicz, opublikowano , 7 min czytania, 2,7 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Kiedy byłam małym dzieckiem zamykałam w dzień oczy i wyobrażałam sobie jak wygląda dzień w nocy. Nie mogłam się skupić, bo przecież widziałam i widzę, mam sokoli wzrok. Mając lat naście ze swoją kolezanką spotkaliśmy osobę ociemniałą zdziwiła mnie bardzo jak taka osoba ociemniała za pomocą białej laski może poruszać się sama. My jako młode dziewczęta z koleżanką swoją byłyśmy bardzo zdziwiano. -sPÓJRZ - powiedziałam do koleżanki - zamknij oczy i poruszaj się po chodniu a ja popatrze czy bedziesz mogla trafic do mnie. Moja kolezanka patrzac sie na chodnik odwróciła 10 kroków do tyłu i potem zamknela oczy i szła do mnie. Nie trafiła. Poszła w bok. Odezwała się - Jolu jak to okropnie nie widziec, badz szczesliwa ze widzisz ty ija. Poplakałysmy sie obydwie. Wychodzac za maz za czlowieka ktory mial tylko 30% wzroku prawego oka. Swietnie sobie radzil. Przyjechalam z mezem na Slask do domu dla niewidomych. Opowiedzialam mezowi swoja historyjke z mlodzienczych lat. -Oj gluptasku gluptasku - odpowiedzial - przeciez ludzie ociemniali wszystko moga wykonywac i poruszac sie po miescie. Nie znając w tym domu ludzi zobaczyłam, że idzie mężczyzna bez laski. Nie byłam pzygotowana, że ludzie ociemniali mpoga chodzic bez laski. Ja jako dorosla kobieta zachowalam sie jak male dziecko. Pytajac sie tego clzowieka - przeprasam bardzo czy pan widzi - nie prosze pania ja nie widze od urodzenia. Zawstydzilam sie. To bylo pytanie nie na miejscu z mojej strony. - A czemu Panipyta? Przedstawilam sie swoim imieniem, on tez podal swoje mie i tak nawiazala sie znajomosc z tym ociemnialym czlowiekiem. - Prosze pania ja nawet ezdze sam tramwajem i wtedy biore laske ktora nazywam swoja nazeczona blondyna. Slyszalam takie slowa Blondynka ale myslalam ze blondynka to jakas znajoma lub zona albo sympatia. - Nie prosze pania to ani jedno z tych rzeczy to jest moja biala laska. Ja mam ciemnosc w dzien i w nocy. Przykro mi sie zrobilo na sercu, ogaral mie zal, poplynely mnie łzy. Ja tylko nie chodzę a ten człowiek nie widzi. To gorsza jest ociemniałość niz niepełnosprawnosc. - Czy Pani płacze? - zapytał Pan Wicek - A skad Pan wie, ze ja płacze - zapytalam - Bo zmienil sie pani głos. Moj maz sie nic nie odzywal. - A pani jest z kims tutaj? - zapytal moj nowy sasiad . Znowu popelnila gafe. - A prosze zgadac - Tak wiem ze pani jest z kims. Moj maz zakaszlał niechcaco. - Pani jest z mezczyzna - odpowiedzial mi pan Wicek. - Teraz przedstawiam Panu swojego męża i przedstawiłam. Widzę, że podaje reke tak jak by widział. - Zdziwiła sie pani ze podałem reke mezowi pani? - tak - odpowiedzialam - Bo wiem ze ludzie ociemniali brailują, tzn. macają żeby znaleźć cos albo kogos. A ten Pan miał ta wyostrzony słuch do perfekcji, że nie musiał szukać dłoni mojego męża. - Czy panstwo znacie teren tego nasego obiektu? - Nie. - A moge panstwa oprowadzic? Głowiłam sie jak on moze nas oprowadzic ale potem zapytalam sie w delikatny sposob czy moge pana o cos spytac, nie obraze pana? - Nie - odpowiedzial. - A jak pan moze nas oprowadzic po terenie? - Ja pojde pierwszy a panstwo na wozkach swoich. Byłam zaskoczona razem ze swoim mężem, że ociemniały człowiek będzie naszym przewodnikiem. Uśmiechnął się pan Wicek - Czy Pan się śmieje z nas prosze pana? - Nie, albo powiem prawdę,…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych